"Tajne" stowarzyszenia i "teorie spiskowe" => "Tajne" stowarzyszenia => Wątek zaczęty przez: miszka Marzec 11, 2010, 00:04:45



Tytuł: MASONI - poprostu
Wiadomość wysłana przez: miszka Marzec 11, 2010, 00:04:45
To co, pogadamy?
 Ponieważ poruszyłam te kwestię w inny wątku ale nie doczekałam się odpowiedzi
to chętnie posłucham Waszych głosów na temat: za co nie lubicie Masonów?
Tylko rzeczowo proszę, bez farmazonów.

Na początek wkleję to, co nam na temat Owych mówi - wikipedia.
Po przeczytanie nie mogę się doszukać niczego co może powodować antypatię.
Może więc chodzi o to, że jest to stowarzyszenie hermetyczne, mało transparentne i elitarne?
Byłoby brzydko gdyby tak, więc sądzę, że macie grubszy kaliber zarzutów.


Cyt." Wolnomularstwo, inaczej masoneria lub sztuka królewska – ponadnarodowy ruch etyczny o swoistych strukturach organizacyjnych (m.in. trójkąty, loże, obediencje), który swe pryncypia i idee wyraża za pośrednictwem rozbudowanej symboliki i rytuałów. Masoneria to także zespół bractw o charakterze elitarnym i dyskretnym. Kolorytu masonerii dodaje wielka liczba legend i spiskowych teorii na jej temat. Nauka badająca historię wolnomularską i idee wolnomularskie nazywa się masonologią.
Cyrkiel i Węgielnica – symbole wolnomularstwa


Wolnomularstwo nie jest jedną organizacją, lecz swoistym nurtem wyznającym pewne przekonania metafizyczne oraz dążącym do zmiany człowieka oraz społeczeństwa wg zasad uznawanych przez masonów za ważne. Wolnomularstwo jest wewnętrznie bardzo zróżnicowane: tworzą je zarówno organizacje umiarkowanie liberalne, mistyczno-ezoteryczne, jak i konserwatywno-tradycjonalistyczne. Nie można wskazać uznawanego przez wszystkich wolnomularzy kierowniczego centrum, choć istnieją wspólne fora, federacje, które jednak na ogół skupiają organizacje najbardziej do siebie zbliżone. Wspólnym ideowym łącznikiem wszystkich organizacji masońskich jest przekonanie o konieczności pracy nad wewnętrznym rozwojem człowieka i społeczeństw – wg zasad bliskich temu ruchowi – oraz imperatyw braterstwa – łączenia ponad podziałami (zwłaszcza religijnymi i politycznymi).

http://pl.wikipedia.org/wiki/Wolnomularstwo


Tytuł: Odp: MASONI - poprostu
Wiadomość wysłana przez: bou Marzec 11, 2010, 07:21:34
przynajmniej 1 punkt z oficjalnej definicji

"Wolnomularstwo nie jest jedną organizacją, lecz swoistym nurtem wyznającym pewne przekonania metafizyczne oraz dążącym do zmiany człowieka oraz społeczeństwa wg zasad uznawanych przez masonów za ważne."

dazacych do zmiany spoleczenstwa wg ICH zasad - czyli jeszcze jeden ruch chcacy na swoja modle budowac swiat.juz w semj definicji mozna sie dopatrzyc glebszego sensu ich ruchu - oni wtajeminiczeni na gorze piramidy reszta to plebs ktorym mozna manipulowac.


Tytuł: Odp: MASONI - poprostu
Wiadomość wysłana przez: Leszek Marzec 11, 2010, 14:01:22
Miszka, nie ustosunkowując się do twojego założenia dotyczącego tego, że ktoś nie lubi masonów... uważam, że pisanie o nich jest sprawą dość karkołomną.
Najogólniej można powiedzieć, że postawy ludzi wobec masonerii (i nie tylko) zależą od tego jak ludzie sobie tą masonerię zdefiniują.
Gdy ktoś zdefiniuje ją jako "etyczny ruch samodoskonalenia człowieka", to ocena będzie pewnie pozytywna choć i to zależy od tego jak zdefiniuje się "samodoskonalenie".
Wystarczy bowiem "samodoskonalenie" czy też "pracę nad sobą"  zdefiniować gnostycznie i zaraz pojawią się głosy, że gnoza jest "be", bo to jakiś "dziwny" kontakt z "niewidzialnym światem" więc każdy kto z tymi siłami pracuje (w tym masoni)  pewnie jest "be". I rzadko kiedy występuje tu rzetelna analiza tego z czym mamy do czynienia w przypadku gnozy i jaka jest gnostyczna wizja świata oraz rola człowieka w świecie zdefiniowanym gnostycznie.

W związku z tym, że wokół "masonów" namnożyło się wiele mitów i legend związanych z tym kim są, jakie są ich cele, jakimi posługują się metodami i jaką wiedzą, trudno jest rzetelnie ocenić tych "braci".  Ocena zależeć będzie - powtórzę - od tego jak kto zdefiniuje masonerię. Zaczniesz lokować ich pochodzenie w średniowiecznych cechach, to uzyskasz inny obraz niż wtedy, gdy zaczniesz szukać ich korzeni w Egipcie, Sumerze, Atlantydzie, Lemurii  czy też... w okolicach np. Oriona... ;)
Gdy weźmiesz na tapetę masonerię operatywną to pochwalisz ich ostatecznie za wyczyny architektoniczne. Gdy skupisz się na masonerii spekulatywnej, to zaczniesz wchodzić w inne, bardziej ulotne zagadnienia związane z rozwojem osobistym człowieka, "zahaczysz" pewnie o różokrzyż i być może skończysz na starożytnym szamanizmie, od którego wielu wywodzi te różne gnostyczne oglądy świata.... Temat rzeka...

Każda próba opisania masonerii jest już nieco karkołomna (nie mówię tu oczywiście o rejestrach sądowych takich lub innych lóż czy stowarzyszeń) , bo wynika z "niejasnej definicji" tej organizacji, a przecież ocena opiera się na opisie (rozumieniu zjawiska) oraz wyznawanych przez nas wartościach osadzonych w naszym osobistym światopoglądzie.
Nie wspominam już tutaj o tym, że masoneria historycznie ewoluowała (albo dewaluowała się?) i że jest ona ruchem wewnętrznie zróżnicowanym.

Osobiście uważam, że najlepiej skupić się na ich wiedzy (wiedzy tzw. tajnych stowarzyszeń), a tutaj zasadniczo ruch ten bazuje na wiedzy gnostycznej zawierającej w sobie to co nazywamy świętą geometrią (wystarczy zerknąć na ich główny symbol - tzw. węgielnicę i cyrkiel oraz używane przez masonów określenie stwórcy jako Wielkiego Architekta Wszechświata).

Piszę, że warto skupić się na wiedzy, ponieważ wiedza o tym "jaki jest świat" rzutuje ostatecznie na nasze funkcjonowanie na co dzień. Jeśli jest to wartościowa wiedza, to można zakładać, że oparte na niej życie będzie miało jakiś przyzwoity sens i cel.... To znów obszerne zagadnienie. Wystarczy wspomnieć w tym miejscu o tym, jak Winter rozumie DNA i "higienę życiową" a wyłonią się z tego recepty na nasze codzienne funkcjonowanie. I dlatego - moim zdaniem - kwestia WIEDZY (opartej w dużej mierze na wglądach wewnętrznych, rozwoju wewnętrznym) jest ważniejsza niźli skupianie się na różnych wersjach tego kim są masoni i co "knują" za "zamkniętymi drzwiami". Tym bardziej, że zajmuje się tym wiele osób. Wystarczy wejść na stronę davidicke.pl... Każdy wybiera co lubi...

Szukanie "masońskich czy iluminackich spisków" czy to w "wąsko" rozumianym wymiarze historycznym, społeczno-politycznym czy też szeroko rozumianym wymiarze galaktycznym (masoni jako współpracujący z "obcymi"...) związanym z polityką różnych ras "obcych" wobec ludzkiego DNA daje nam oczywiście pewne wyobrażenie o naszej roli i miejscu we wszechświecie. Jednak tak czy inaczej wracamy ostatecznie do naszego "tu i teraz" do swojego codziennego życia i tego co z nim robimy. Warto więc bardziej skupić się na tym jaki jest świat oraz człowiek w swej naturze i co z tego wynika dla naszego codziennego życia niźli śledzić spiski. Summa summarum chodzi tu ostatecznie o odpowiednie rozłożenie akcentów w tych obszarach zainteresowań.

Poza tym zamiast korzystać z Wikipedii, lepiej jest chyba korzystać z wypowiedzi i publikacji samych masonów. Można też analizować ich wypowiedzi i pytać o sprzeczności, np. jeśli jest to stowarzyszenie o charakterze etycznym, to co to jest za etyka, która nakazuje członkom stowarzyszenia dochowywać tajemnicy odnośnie treści tej etyki, a także wiedzy i rytuałów masońskich? Są tak etyczne, że ludzie nie powinni o nich wiedzieć?
Wystarczy posłuchać, np. pana T. Cegielskiego w TOK FM i zadać mu kilka pytań w tym względzie.
http://www.swietageometria.darmowefora.pl/index.php?topic=406.msg1648#msg1648

Oczywiście merytorycznych pytań, a nie jakichś "dookolnych".


To co proponujesz Miszka jawi mi się jako takie małe badanie postaw użytkowników forum wobec masonów. Można zrobić rozbudowaną ankietę jeśli chcesz.... ;) Tylko po co miszka zajmować się funkcjonującymi społecznie stereotypami na temat masonerii? To tak jakby zamiast uprawiać seks zajmować się postawami ludzi wobec seksu... ;)
Myślę że najlepiej popytać osobiście masonów wysyłając maile na nazwiska lub do organizacji. Z ich reakcji można by wywnioskować ich postawy wobec ludzi i wielu rzeczy, a to byłoby dużo ciekawsze. Dla inspiracji można by wziąć w tym względzie popularnego Dana Browna, np.
http://www.swietageometria.darmowefora.pl/index.php?topic=650.msg3799#msg3799
czy Dana Wintera, np
http://www.swietageometria.darmowefora.pl/index.php?topic=15.msg266#msg266
i zapytać o to czy owo....
Mogłoby się okazać, że wielu tzw. masonów tak naprawdę niewiele wie o tym czy m jest masoneria... hehe. Wspominał o tej "lekkiej" ignorancji (pozorowanej?)  m. in. były mistrz masoński Laurence Gardner w swej książce Cień Salomona"...

Ok wystarczy.

Pozdrawiam!


Tytuł: Odp: MASONI - poprostu
Wiadomość wysłana przez: miszka Marzec 11, 2010, 16:05:47
BOU nie chcę Cie straszyć bynajmniej ale coś mi się zdaję, że my tu Masonimy jak jasna cholera ;-)
Wygląda mi na to, że ONI to teraz i TY ;-) Piramidion należy do Ciebie !!! :-)
Co do Twojego zarzutu to sorry, ale nawet w Zuchach mają swoje zasady.
Lecę, później coś skrobnę jeszcze.
masońska misz :-)


Tytuł: Odp: MASONI - poprostu
Wiadomość wysłana przez: bou Marzec 11, 2010, 16:37:33
@miszka, zuchy maja zasady ale nie daza do zmiany spoleczenstwa wg ich zasad :)


Tytuł: Odp: MASONI - poprostu
Wiadomość wysłana przez: miszka Marzec 11, 2010, 17:45:04
Masz rację Leszko, zgadzam się. Trzeba odwrócić podejście tym bardziej, ze ta cisza w temacie jest tak wymowna.
Skupmy się na wiedzy zatem, jaką posiadają, a także na ideach i celach szczytnych przy założeniu, że na
forum piszą osoby o blisko gnostyckim światopoglądzie, choć może nie do końca zdają sobie z tego sprawę.
Bo jak inaczej? ;-)
Ja sama jestem  jak tabula rasa - przyznam, z nieodpartą chęcią zwalczania stereotypów- szczególnie niepochlebnych.
Zatem odwołuję swoje pytanie : za co nie lubimy Masonów? Za co lubimy -  ciekawi mnie bardziej :-)


Tytuł: Odp: MASONI - poprostu
Wiadomość wysłana przez: bou Marzec 11, 2010, 18:00:37
@miszka, a moze lepiej zapytac za co ich podziwiamy? sa bardzo dobrze zorganizowani, posiadaja ogromna wiedze wiedze i tajemnice ktore skutecznie skrywaja przed swiatem, swoja droga jak oni to robia prawda? to wlasnie przez ta tajemniczosc sa dla nas interesujacy , a to ze tak skutecznie strzega tajemic ze tak naprawde nic sie nie wydostaje na zewnatrz przy takiej armii ludzi, to jest godne podziwu. A dlaczego ich nie lubimy, mysle ze ze strachu. tak naprawde nie znamy "wroga"


Tytuł: Odp: MASONI - poprostu
Wiadomość wysłana przez: Leszek Marzec 11, 2010, 18:27:31
Oczywiście można skupiać się na obiegowych opiniach i wyobrażęniach. Przecież jest trochę stron w necie i można poczytać. Moim zdaniem najlepiej jest pójść i posłuchać... Otwarci są różókrzyżowcy z Lectorium Rosicrucianum. Jest to opcja zbliżona moim zdaniem do pierwotnego rozumienia masonerii - każdy człowiek jest cegiełką świątyni jaką jest ludzkość (wspominałem o tym w tekście:
http://www.swietageometria.darmowefora.pl/index.php?topic=15.msg266#msg266 gdzie pisałem o "szlifowaniu sześcianu" w lożach masońskich). Generalnie "budując siebie" stwarzasz świat poprzez własny przykład. Taki jest pierwotny sens samo-wolnomularstwa. Takiego słowa używają też różokrzyżowcy. Zresztą. Nie wiem skąd kto jest, ale np. w Szczecinie w najbliższą sobotę są medytacje gnostyczne różokrzyżowców (otwarte, można przyjść). Jak ktoś nie strawi to wyjdzie, ale będzie wiedział o co chodzi przynajmniej w tym odłamie różokrzyża - w jej zewnętrznej szkole (jak oni to nazywają) - tej działającej w świecie. Ja mam ambiwalentne odczucia, ale skoczę, aby je zweryfikować po raz drugi.
W tych tematach naprawdę trzeba być konkretnym, bo inaczej to pływa się po powierzchni lub łazi we mgle. Dopiero głębsze poznanie pozwala na ocenę.
Musze lecieć. pozdro!

aha
http://www.rozokrzyz.pl/dzialalnosc-w-szczecinie/


Tytuł: Odp: MASONI - poprostu
Wiadomość wysłana przez: strzygław Marzec 11, 2010, 19:18:58
Mój głos na "tak", za masonami. Popieram wszystkie spiski, bo zaraz powstaje opozycja antyspiskowa i nieuchronnie ludzie zaczynają się zastanawiać nad formą społeczeństwa i strukturą władzy i zaczyna im wychodzić jedyna możliwa odpowiedż: że obecnie istniejące są do luftu:) A z tego może być kiedyś coś dobrego. Wszystkie istniejące organizacje tajne czy jawne (jaką mamy pewność, że jawna jest naprawdę jawna?!:) na pewno mają na celu zmieniać społeczeństwo. W przeciwnym razie po cóż by miały istnieć? Normalnie są tylko dwa nadrzędne motywy ludzkiego działania: strach i chciwość. Wszystko inne jest podejrzane:)
Ale co my to masonach?! Masoni to przykrywka i mydlenie oczu, żeby odwieść nas od prawdziwych zagrożeń. Poniżej spełniam swój obowiązek zwracając uwagę grupowiczowów na podejrzane organizacje wymagające bliższej inwigilacji (kolejność przypadkowa):
1. http://www.zakonmaltanski.pl/
2. http://www.deutscher-orden.at/
3. http://www.nonnobis.eu/
4. http://nobelprize.org/
5. http://www.pl.paganfederation.org/druidyzm.php
6. http://pl.wikipedia.org/wiki/Grupa_Bilderberg
7. http://www.worldbank.org/
8. http://www.hells-angels.com/
9. http://www.scout.org/en


Tytuł: Odp: MASONI - poprostu
Wiadomość wysłana przez: Leszek Marzec 11, 2010, 19:37:52
No właśnie tak zazwyczaj kończą się dyskusje o masonach. Zamieszanie, pomieszanie, wykpienie etc
Dlatego proponowałem skupić się na czymś innym...


Tytuł: Odp: MASONI - poprostu
Wiadomość wysłana przez: strzygław Marzec 11, 2010, 20:24:48
A jakby się, Leszek miały skończyć inaczej? Dywagujemy o stowarzyszeniu, którego nie sposób zdefiniować, o którym nikt nie wie jakie mają cele (bo tajne przecież) i nawet nie wiadomo czy tak naprawdę istnieją, bo jak zdefinować ich istnienie? Jak zdefiniować, że armia istnieje? To proste: strzelasz do wszystkich, co mają takie same ubrania, ale inne niż Twoje. Ze spiskowcami nie jest tak jednoznacznie.  Podałem linka do Templariuszy, bo oficjalnie to na tym linku są właśnie formalni spadkobiercy Templariuszy jako, że Templariusze byli formalnym zakonem w strukturze chrześcijańskiej i papież musiał wydać im przyzwoleństwo na działanie. Wiadomo, kto dostał to przyzwoleństwo po spaleniu Jakuba de Molay i kto je dzierży do dzisiaj. Czy nonnobis coś wiedzą o zaginionej flocie, skarbach i Bafomecie? Czy ktoś w ogóle wie? Ja nie znam odpowiedzi na to pytanie przy znanych mi faktach. Więc nie dywaguję zanim nie wpłyną nowe fakty. To samo stosuje się do masonów, illuminatów i innych rosenkranzów. Stare symbole pobudzają naszą wyobraźnię. (vide sukces kiepskiej literatury Dana Browna). Głównie chodzi nam jednak o to, żeby rządzili ci, co my myślimy, że rządzą. A przecież już wiemy, że nikt tak naprawdę nie rządzi, bowiem nie sposób stworzyć organizację, żeby się więcej niż jedna osoba dogadała:) Ludzka natura jest, że jak ktoś ma lepiej (uznajemy, że ci u władzy tak mają), to zaraz ja też chce mieć tak samo lepiej. Jak ktoś twierdzi, że jest tak czy tak, to od razu znajduje się ktoś kto twierdzi, że "owszem, ale..." i stąd tysiące odłamów każdej religii i każdego nurtu, z których każdy ma rację, bo działa w imię jednego-jedynego-najwyższego i najważniejszego, że już nic ważniejszego nie może być! Rozdrobnienie każdego spisku na organizacje składające się z jednego członka wydaje się być tylko kwestią czasu.Ba! Nawet w nauce, która powinna się opierać na faktach i nie powinno być problemu stwierdzić czy coś istnieje, zaraz znajdzie się jakiś baran, co powie, że przecież nie jesteśmy w stanie udowodnić, że coś nie istnieje. Notabene ten baran ma całkowitą rację:)
pozdrawiam
spiskogław


Tytuł: Odp: MASONI - poprostu
Wiadomość wysłana przez: miszka Marzec 11, 2010, 20:59:00
Lechito, spox, rozmawiamy sobie, nikt nie kończy przecież.
Daj się doedukować (myślę o sobie oczywiście:-))
Choć z drugiej strony widzę, że inni tez potrzebują czasu ;-)
Ciekawy temat jak cholera, więc muszę poczytać co nieco.
Dam głos, za jakiś czas oczywiście a póki co, mam nadzieję tu
coś ciekawego poczytać.
misz wolnomularska


Tytuł: Odp: MASONI - poprostu
Wiadomość wysłana przez: miszka Marzec 12, 2010, 00:46:54
Na początek obejrzałam podesłany przez Ciebie film.
http://www.onet.tv/masoni,5443098,5,klip.html#
lub
http://www.swietageometria.darmowefora.pl/index.php?topic=406.0

 No i co? No i to, ze jak dla mnie sprawa jest oczywista,
choć nie lubię używać kategorycznych stwierdzeń.
Ewidentna konkurencja - stąd  to się wzięło i wlecze przez historię. Oczernianie to dość prosty
i skuteczny sposób jak się okazuje.
Starcza tym co są manipulowani a także pozostawia w niezagrożonej pozycji - manipulatorów.
A mównica w "lokalu" przezornie i socjotechnicznie znacznie wyżej :-)
A tłum na kolanach i przeprasza, ze żyje. Smutne to niestety.

Oczywiście dopuszczam, ze film może być tendencyjny co sobie z czasem zweryfikuję.

Bardzo mi odpowiada Wielki Architekt na nazwę siły sprawczej lub jak ktoś woli Boga.

Osobiście mam wielką awersję do wszelkich mundurków a tym bardziej fartuszków (szczególnie kuchennych)
ale jak zuchy lubią - to niech zuchy mają :-)
Myślę, że ludzi denerwują stopnie inicjacji i wtajemniczenia co moim zdaniem jest w takiej strukturze konieczne.
Zapobiega nieprzyjemnym incydentom jak z Panem (tu zapomniałam nazwiska), który kłamliwie oczernił
całą tę organizację, sugerując orgie i czapkowanie diabłu:-) Może jakiś fanatyk, któż to może wiedzieć.
Do tego dochodzi ta elitarność na dzień dzisiejszy już tak nie konieczna ale na wczoraj - jedyna możliwa.
Nie można się bawić w zuchy będąc zwykłym, ciężko zapracowanym chłopem - bo zwyczajnie nie ma na to czasu.
Tak więc bawią się chłopcy tylko mniej zajęci a to są już podziały na gorszych i lepszych, co budzi strach i niepokój.
Mówimy o genezie i podstawach niechęci do jak na mój gust bardzo porządnych i światłych ludzi acz lekko archaicznych.

Generalnie bardzo zdroworozsądkowy film i akceptowane przeze mnie podejście.
Zabrakło mi dość istotnej informacji w filmie o cele i środki jakimi chcą te cele  realizować.
Ale doszukam w innych miejscach, doszukam :-) Poza tym ok.

P.S.
Zdecydowanie Prokopiuk w wersji mówionej jest dla mnie strawniejszy niż w wersji pisanej a kiedyś było odwrotnie.
Jak to się ludzie zmieniają ;-)

misz cyrkielna


Tytuł: Odp: MASONI - poprostu
Wiadomość wysłana przez: east Marzec 12, 2010, 01:03:14
Moje zdanie o Masonach jest zupełnie niesprecyzowane. Mogę jedynie odnieść się do określonych tekstów , a i to niekonkretnie masońskich, a pochodzących od "krewniaków" masonerii w postaci Różokrzyżowców, o których wspomniałeś Leszek.
Ten text na przykład http://www.rozokrzyz.pl/truman-show/ bardzo mi się podoba.

Słowami kluczami w opowiedzianej przez Różokrzyż znanej nam filmowej historii  są TU I TERAZ, które "przecinają sieć czasowej ciągłości przyczyny i skutku.".

W tym ujęciu Różokrzyż mi się bardzo podoba. Zwłaszcza, że jego sama nazwa nawiązuje do Świętej Geometrii , czyli do róży w której rekursywnie "krzyżują się" ( dodają i mnożą ) fale wyznaczone przez krawędzie płatków róży ..
Taka romantyczna ( i rekursywnie konstruktywna ) wersja masonerii mimo wszystko bardziej do mnie przemawia niż wyrachowany cyrkiel i węgielnica. Odwieczna tęsknota do wolności poza wszelkie ograniczenia jest niezwykle kusząca. Nawet poza prawo przyczyny i skutku narysowane dla nas przez Show.
Historia o Trumanie jest bardzo inspirująca zwłaszcza, jeśli z takim szacunkiem traktuje ją niemalże niewidzialne towarzystwo Różokrzyża.
Dlaczego niewidzialne ? Kiedyś na innym forum rozważaliśmy z Leszkiem taką myśl, że Różokrzyżowcem człowiek staje się poprzez styl bycia i myślenia , a nie dlatego , że się gdzieś zapisuje, nawet, jeśli nie ma się zielonego pojęcia o Różokrzyżu.

We wspomnianej opowieści "oczami" Różokrzyża, uderzył mnie pewien fragment , który , według mnie , może się wprost odnosić do "sekretnej" wiedzy ( a raczej wiedzy tak oczywistej , że aż niewiarygodnej  ) . Oto on :
"Jeszcze przed urodzeniem Truman znajdował się nieustannie na wizji jako centralna postać „igrzysk”, będących źródłem energii dla milionów widzów i potężnej korporacji. Christof, mieszkaniec Księżyca, przekonuje nas, że ta rzeczywistość jest prawdziwa, autentyczna, że w zamkniętym, wyreżyserowanym świecie można dzięki nieświadomości wykreować prawdę "

Kim jest Christof - mieszkaniec Księżyca ? Nie chodzi tu chyba o filmowego Chrisa. - "kreatora świata w świecie" .... No cóż. Może przesadzam i nadinterpretuję. Przyznać się muszę, że jestem gorącym zwolennikiem tego, że nasz Księżyc jest w środku pusty. Gdyby to kiedykolwiek okazało się prawdą, to klasyk pt "Truman Show" stałby się filmem historycznym, a nie zgrabnie wymyśloną fikcją .My wszyscy zrozumielibyśmy , że gramy rolę Trumanów i jesteśmy rzeczywiście źródłem energii ( kolejny interesujący zwrot użyty przez Różokrzyżowców ) dla " milionów widzów i potężnej korporacji", które ludzie czasami nazywają Astralnymi bytami, innym razem UFO, albo Pasożytami, czy też , niekiedy , Matrixem - programem. I o tym również wspomina Różokrzyż "W tej historii wszystko jest zaprogramowane – kawa, którą pijemy w pracy, ładna kobieta mijająca nas na ulicy czy krew płynąca z rany. Zaprogramowani mogą być również nasi przyjaciele i wrogowie, nasze sympatie i antypatie. Co więcej, nad nami również panuje program, który przy współpracy innych istot ludzkich jest w stanie powoływać do życia potężne siły."
http://www.rozokrzyz.pl/matrix%E2%80%93system-zbiorowej-iluzji/

Czy macie jakieś intuicyjne przeczucia co do tych niepokojących porównań ?

Według mnie  to nie jest koniec . Tak na prawdę to my sami , nasze wewnętrzne , najgłębsze jestestwo może być zarówno reżyserem tej sztuki ( Matrix czy Chris w Truman Show ) jak i aktorem w niej uczestniczącym. Chodzi właśnie o nieświadomość, która odkrywa Świadomość w swoim "Tu i Teraz Show " łamiąc konwenans przyczyny i skutku. Tu wszystko jest ustawione pomimo pozorów wolnej woli. A nawet i ta wpisuje się w Sztukę.

Czy uczestniczymy tu w jakimś cyrku  ? Nie , to raczej odtwarzanie fraktalności odkrywcze i koniec końców - przewidywalne, jak odsłona kolejnej "ruskiej babeczki" . A mimo to - fascynujące :)


Tytuł: Odp: MASONI - poprostu
Wiadomość wysłana przez: MEM HEI SHIN Marzec 12, 2010, 01:31:48
Moje zdanie o Masonach jest zupełnie niesprecyzowane. Mogę jedynie odnieść się do określonych tekstów , a i to niekonkretnie masońskich, a pochodzących od "krewniaków" masonerii w postaci Różokrzyżowców, o których wspomniałeś Leszek.


Moim zdaniem na samym początku należałoby  postawić roboczą tezę, czym jest Masoneria, a czym jest Różokrzyż ?
To, że masoneria zapożyczyła różne trędy, wizje, programy od różokrzyża nie znaczy tym samym, że jedno z drugim ma wiele wspólnego.
Po pierwsze Różokrzyż jest pewną szkołą, chociaż słowo (szkoła) może być mylące ponieważ mamy tu do czynienia raczej z dochodzeniem do prawd głównie poprzez swoje doświadczenie.
A czy Masoneria jest jakokolwiek formą  szkoły ?
Jeżeli tak, to jaką ?
Masonem może zostać w każdej chwili, tylko jest jeden warunek - musisz być bardzo wpływowym człowiekiem - znanym biznesmenem,  znanym politykiem, adwokatem, prokuratorem....
Kto choć trochę ma w sobie tzw.politycznego wyrobienia, to zapyta wpierw : a gdzie jest polska konstytucja i co w niej jest napisane, a dalej dowie się, że polska konstytucja to przysłowiowy kawałek papieru, a nie żadna konstytucja.Tylko, że to, że  ona taka jest to należy podziękować polskiej masonerii. A jak ktoś temu nie wierzy, to proszę wpierw dokładniej zaznajomić się z tematem.
O innych ''zasługach'' i ''wyczynach''  masonerii pisał nawet nie będę, bo szkoda mi  na to czasu i zdrowia. Kto chce się dowiedzieć to się dowie, bo są ku temu dostępne i wiarygodne źródła.





Tytuł: Odp: MASONI - poprostu
Wiadomość wysłana przez: miszka Marzec 12, 2010, 02:22:35
O rany East, skąd Ty się tu wziąłeś ty niepoprawny romantyku :-) Ty chyba epoki pomyliłeś.
Się czepił cyrkla, no. Cyrkiel to symbol i narzędzie do nakreślenia jakże pięknego doskonałego koła :-)
Choć kula jest doskonalsza :-)
A film widziałeś. Słyszałeś uzasadnienie cyrkla? Mi się podobało.

Truman Show także polecam, choć widziałam dawno to ciągle pamiętam. Mi jednak się mniej podobało.
Nie lubię klatek i struktur ograniczonych nie znoszę ograniczeń :-) Fraktale zdecydowanie mi bardziej odpowiadają ;-)
Ale jeszcze raz zaznaczam, ze warto zobaczyć.

misz-różo-akysz


Tytuł: Odp: MASONI - poprostu
Wiadomość wysłana przez: strzygław Marzec 12, 2010, 04:09:35
/.../
Masonem może zostać w każdej chwili, tylko jest jeden warunek - musisz być bardzo wpływowym człowiekiem - znanym biznesmenem,  znanym politykiem, adwokatem, prokuratorem....

Nie jest to zgodne z prawdą. Może trochę faktów: słowo mason uznaje się, że pochodzi z francuskiego maçon i oznaczało pierwotnie "budowniczego ścian" lub "kamieniarza". Określenie freemason pojawiło się w połowie XII wieku i używano go na określenie budowniczych o najwyższym kunszcie. Współczesne znaczenie określenia freemasonry  - wolnomularstwo pochodzi z konstytucji wielkiej loży Anglii z 1717 roku.
Wszyscy rozsądni badacze zajmujący się masonerią są zgodni, że nie można ustalić początków masonerii ze względu na obsesyjną tajność masonerii. Moja prywatna opinia jest, że masoneria osiągnęła absolut tajności i nie nikt zna prawdy. W pierwszym znanym nam dokumencie odtyczącym masonerii współczesnej "Konstytucja wolnych masonów" z 1713 roku czytamy, że masoneria jest stowarzyszeniem dla poprawy gatunku ludzkiego, opierającym swe metody na geometrii i wypływającej z niej sztuce. Dalej czytamy, że masonerię założył sam Wielki Architekt, patronami byli Adam (ten od Ewy) i patriarchowie biblijni. Na liście wielkich mistrzów znajduje się również Jezus Chrystus. Niektórzy twierdzą, że historia masonerii zaczęła się już w XIV wieku, ale nie ma żadnych dowodów na to, że organizacje wewnątrz szkockich klanów miały spójną filozję masońską. Bowiem ta zaczęła się formować dopiero po wspomnianej wyżej "Konstytucji...". W latach 50 XVII wieku masoni ustalili formalnie pierwszy "statut masona". Głosił on, że  wolność masona zawiera się między 25-ciom "słupami" i oparta jest na fundamentalnych wartościach, których nie mogą podważać nawet wspólczesne zastępy masonów. Zasady te to:

- rozpoznanie za pomocą tajnych znaków, uścisków ręki, symboli, etc - tajność ponad wszysko
- minimum trzy stopnie w hierarchi masońskiej
- Hiram - legendarny (nie dla masonów) budowniczy świątyni Salomona miał najwyższy stopień wtajemniczenia
- ochrona loży przed "śniegiem" i "deszczem" czyli przed infiltracją nie-masonów
- prawo każdego masona do odwiedzania każdej loży na świecie
- wiara w stwórcę i życie pozagrobowe
- Pojemność Świętego Prawa czyli... nie jest do końca wyjaśnione "czyli co", bo tajność
- równość masonów w obrębie loży
- tajność, bo jeszcze nie była wspominana
- symboliczne metody nauczania
- niezmienność tego wszystkiego co powyżej:)

Do loży mógł wstąpić każdy posiadający odpowiednie cechy, wyznający masońskie ideały i posiadający nienaganną moralność, etykę i status cywilny. Żeby wstąpić do loży była wymagana rekomendacja od już istniejącego masona. Nie było mowy o statusie majątkowym czy społecznym. Zresztą jakby mogłoby być w organizacji naprawiającej świat. Chłopów w lożach oczywiście nie było, bo... ktoś musiał żywić ferajnę od fartuszków, cyrkli i legend. Kobiet do loży nie przyjmowano, bo nie miały w tamtych czasach statusu cywilnego. Dygresja jest, że w Szwajcarii zyskały ten status dopiero w 1971.


Cytuj
Kto choć trochę ma w sobie tzw.politycznego wyrobienia, to zapyta wpierw : a gdzie jest polska konstytucja i co w niej jest napisane, a dalej dowie się, że polska konstytucja to przysłowiowy kawałek papieru, a nie żadna konstytucja.

Mnie się widzi, że każda konstytucja, to kawałek papieru. Konstytucje wchodzą, wychodzą, są łamane, zmieniane i poprawiane, bowiem to tylko deklaracje, co dany naród uważa za najważniejsze w swoim państwie i to się zmienia.

Cytuj
Tylko, że to, że  ona taka jest to należy podziękować polskiej masonerii. A jak ktoś temu nie wierzy, to proszę wpierw dokładniej zaznajomić się z tematem.

Ale której masonerii? Mamy jakiegoś polskiego naczelnego masona? Nie, pewnie, że nie mamy, bo jest tajny. No, dobra, ale co w tej konstytucji jest nie tak? Nie ma dostępu do internetu jako niezbywalnego prawa człowieka, to wiem i się zgadzam, że granda. Ale poza tym, to konstytucja jnormalna. Reżimowa, jak każda konstytucja. Kto tę konstytucję napisał? Wiem, wiem, masoni, ale skąd się ci masoni wzięli w tej sali gdzie konstytucję pisano? Naród chodzi do wyborów, wybiera kogo uważa i musi być wybrał tych masonów. Ale to się nazywa demokracją: dyktatura większości. No, chyba, że twierdzisz, że masoni fałszują wybory, to wtedy trzeba do Strasbourga z tym i Amnesty International i gdzie tam uważasz, bo chyba zostały  jeszcze jakieś nadrzędne ciała na świecie nie opanowane przez masonów.

Cytuj
O innych ''zasługach'' i ''wyczynach''  masonerii pisał nawet nie będę, bo szkoda mi  na to czasu i zdrowia. Kto chce się dowiedzieć to się dowie, bo są ku temu dostępne i wiarygodne źródła.

Ja to mam pewnie inną definicję wiarygodności. Wierzę każdemu, kto nie ma interesu w tym co mówi, nie ma obsesji i ma weryfikowalne dowody na to co mówi. Zastanawia mnie jak to jest, że wszyscy dyrdymałowcy obnażają niecnych masonów w wiarygodnych źródłach i pies z kulawą noga nie podejmuje działań antymasońskich. Musi być, że albo to bzdury wierutne, albo masoni opanowali już wszystkie instytucje. W obu przypadkach nie mamy się czym przejmować.

z pozdrowieniami
masiglław

P.S. W kwestiach merytorycznych o historii masonów nie będę się sprzeczał, bo jak wiadomo nikt nic nie wie na temat masonów, bo wszystko tajne. Jakby ktoś się pytał skąd się wzięły fakty przeze mnie przedstawione, to mogę pejstnąć listę bibliografii, że spadnei pod ekran. Fakty są od dziesiątek badaczy, którzy przez lata ustalili, że na pewno wiadomo o masonach, to co przytoczyłem.






[/quote]


Tytuł: Odp: MASONI - poprostu
Wiadomość wysłana przez: east Marzec 12, 2010, 09:42:50
Czyli wygląda mi na to,że masoni są tak tajni, że sami nie wiedzą ilu ich jest i gdzie są. Ma to tę niepodważalną zaletę, że wszystkim się wydaje , że jest ich bardzo dużo i że  są wszędzie . Bardzo sprytne.


Tytuł: Odp: MASONI - poprostu
Wiadomość wysłana przez: konserwa Marzec 12, 2010, 10:46:58
Czyli wygląda mi na to,że masoni są tak tajni, że sami nie wiedzą ilu ich jest i gdzie są. Ma to tę niepodważalną zaletę, że wszystkim się wydaje , że jest ich bardzo dużo i że  są wszędzie . Bardzo sprytne.
i w ten sposób East doszedłeś do punktu, w którym pojawił się Pan Weishaupt Adam i postanowił rzeczy uporządkować...
poszło mu całkiem nieźle, na wiedzy tej zjednoczeni masoni stworzyli imperium rządzące światem do dzisiaj; jak w całej powyższej dyskusji również wątek illuminatów wymyka się dualistycznym podsumowaniom dobro/zło;
tzn., dzisiaj to my mądrzy jesteśmy bo mamy wgląd w tą historyczną perspektywę...ale jeśli wysiłkiem wyobraźni przenoszę się do końca XVIIIw., gdzie jestem dość zamożnym mieszczaninem, to oferta p.AW wydawać się może całkiem interesująca...


Tytuł: Odp: MASONI - poprostu
Wiadomość wysłana przez: miszka Marzec 12, 2010, 16:49:17
wykasowałam bo doczytałam ;-)))) i się zdewaluowało.


Tytuł: Odp: MASONI - poprostu
Wiadomość wysłana przez: Leszek Sierpień 13, 2013, 12:09:52
Na prośbę poprawiam link (już odsyła właściwie - do posta, który rozpoczyna ten wątek):
http://forum.swietageometria.info/index.php/topic,285.msg3187.html#msg3187



Polityka cookies
Darmowe Fora | Darmowe Forum

phacaiste-ar-mac-tire lobo-team szachmat classicdayz saigo-no-chi