Choose fontsize:
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
 
Strony: 1   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: BRUCE LIPTON - umysł i biologia  (Przeczytany 9201 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
Leszek
Administrator
Ekspert
*****
Wiadomości: 1391



Zobacz profil WWW Email
« : Czerwiec 06, 2009, 10:34:32 »

a
« Ostatnia zmiana: Lipiec 08, 2010, 22:09:20 wysłane przez Leszek » Zapisane

miłość radość piękno
Leszek
Administrator
Ekspert
*****
Wiadomości: 1391



Zobacz profil WWW Email
« Odpowiedz #1 : Czerwiec 06, 2009, 10:41:52 »

2) Nowa Biologia: Umysł ponad genami


Na początku mojej kariery badacza naukowego i profesora w szkole medycznej aktywnie popierałem pogląd mówiący, że ludzkie ciało jest "biochemiczną maszyną 'zaprogramowaną' przez geny". My, naukowcy, sądziliśmy, że nasze moce, takie jak zdolności artystyczne lub intelektualne, i nasze słabości, takie jak choroba sercowo-naczyniowa, rak albo depresja, reprezentują cechy, które były wcześniej zaprogramowane w naszych genach. Odtąd postrzegałem cechy życia i niedobory, jak również stan naszego zdrowia o nasze słabości jako zaledwie odbicie naszej dziedziczności.

Do niedawna sądzono, że geny same się aktualizowały... że mogły się "same włączać i wyłączać". Takie zachowanie jest wymagane, żeby geny mogły kontrolować biologię. Choć w aktualnych kursach biologicznych i podręcznikach nadal podkreślana jest władza genów, w wiodącej gałęzi nauki o komórkach pojawiło się radykalnie nowe rozumowanie. Teraz powszechnie się uznaje, że to środowisko, a w szczególności nasza percepcja (interpretacja) środowiska, bezpośrednio kontroluje działalność naszych genów. Działalność genów jest kontrolowana przez środowisko za pomocą procesu zwanego kontrolą epigenetyczną.

Ta nowa perspektywa ludzkiej biologii nie postrzega ciała jako wyłącznie urządzenia mechanicznego, ale raczej włącza również rolę umysłu i ducha. Ten przełom w biologii jest fundamentalny w kwestii leczenia, ponieważ uznaje, że kiedy zmieniamy naszą percepcję lub wiarę, to wysyłamy do naszych komórek całkowicie odmienne wiadomości i przeprogramowujemy ich wyrażenie. Nowa biologia ujawnia, dlaczego ludzie mogą mieć spontaniczne remisje lub odzyskiwać zdrowie po urazach, po których uznano ich za niepełnosprawnych do końca życia.

Funkcjonalne części ciała są indywidualnymi komórkami, z których składa się nasze ciało. Chociaż każda komórka jest naturalnie inteligentna i potrafi sama przeżyć, gdy zostanie oddzielnoa od ciała, w ciele każda komórka zrzeka się swojej indywidualności i staje się członkiem wielokomórkowej społeczności. Ciało tak naprawdę reprezentuje kooperatywny wysiłek społeczności składającej się z około pięćdziesięciu trylionów pojedynczych komórek. Zgodnie z definicją, społeczność jest organizacją osób oddanych popieraniu współdzielonej wizji. W konsekwencji, kiedy każda komórka jest wolnym i żywym bytem, wówczas społeczność cielesna wykonuje życzenia i zamiary swojego "głosu centralnego", czyli postaci, którą my postrzegamy jako umysł i ducha.

Gdy umysł spostrzega, że środowisko jest bezpieczne i wspierające, komórki zajęte są wzrostem i utrzymaniem ciała. W stresujących sytuacjach komórki zrzekają się swoich normalnych funkcji i przyjmują defensywną "ochronną" postawę. Zasoby energii ciała, zwykle podtrzymujące wzrost, są kierowane do systemów odpowiedzialnych za zapewnienie ochrony w czasie stresu. Po prostu procesy wzrostu sa ograniczane lub wstrzymywane [przy włączonym] systemie stresu. Gdy nasze systemy mogą się przystosować w okresie krótkotrwałego stresu, przedłużający się lub chroniczny stres osłabia je, ponieważ zapotrzebowanie na energię koliduje z wymaganiem utrzymania ciała, co w konsekwencji prowadzi do zaburzeń i choroby.

Zasadniczym źródłem stresu jest systemowy "głos centralny", czyli umysł. Umysł jest jak kierowca pojazdu. Przy dobrych umiejętnościach kierowcy, pojazd może być [dobrze] utrzymany i mieć przez całe życie dobre osiągi. Mając kiepskiego kierowcę, pojazd staje się wrakiem zaśmiecającym pobocze drogi lub ląduje na złomowisku. Jeśli posiądziemy dobre "umiejętności kierowcy" w kwestii zarządzania naszymi zachowaniami i postępowaniu z naszymi emocjami, wtedy powinniśmy wieść długie, szczęśliwe i produktywne życie. W kontraście, posiadając niewłaściwe zachowania i patologicznie postępując z emocjami, niczym zły kierowca wpędzamy w stres nasz komórkowy "pojazd", zakłócając jego osiągi i powodując awarię.

Czy jesteś dobrym, czy złym kierowcą? Zanim odpowiesz na to pytanie, uświadom sobie, że istnieją dwa oddzielne umysły, tworzące kontrolujący ciało "głos centralny". Świadomy umysł (czyli jaźń) oznacza myślenie w kategorii "ty", jest to twórczy umysł, wyrażający wolną wolę. Jego partnerem pomocniczym jest podświadomy umysł, wspaniały komputer posiadający bazę zaprogramowanych zachowań. Niektóre programy wywodzą się z genetyki, są to nasze instynkty i reprezentują one naszą naturę. Jednakże ogromna większość podświadomych programów jest nabywana poprzez nasze uczące doświadczenia rozwojowe, te programy reprezentują pożywienie.

Podświadomy umysł nie jest miejscem [działania] rozumowania lub twórczej świadomości, jest to tylko urządzenie ściśle reagujące na bodźce. Kiedy zostanie spostrzeżony sygnał środowiskowy, to wtedy podświadomy umysł refleksyjnie uaktywnia zgromadzoną wcześniej behawioralną odpowiedź... nie jest tu wymagane żadne myślenie. Podświadomy umysł jest programowalnym automatycznym pilotem, który może prowadzić pojazd bez obserwacji lub świadomości pilota - świadomego umysłu. Kiedy podświadomy automatyczny pilot kontroluje zachowanie, wówczas świadomość jest wolna i może śnić o przyszłości lub przeglądać przeszłość.

Skuteczność dwuumysłowego systemu jest zdefiniowana przez jakość programów zgromadzonych w podświadomym umyśle. Zasadniczo jest to osoba, która nauczyła cię modelować twoje umiejętności kierowcy. Na przykład, jeśli jesteś nauczony, by jechać z jedną stopą na gazie, a drugą na hamulcu, to obojętnie ile posiadałbyś pojazdów, w każdym po jakimś czasie spowodujesz zużycie hamulca i awarię silnika. Podobnie jeśli nasz podświadomy umysł ma zaprogramowaną niewłaściwą odpowiedź behawioralną na doświadczenia życiowe, wtedy nasze suboptymalne "umiejętności kierowcy" przyczynią się do życiowej klęski i oparzenia się w zetknięciu z doświadczeniem. Na przykład chorobę sercowo-naczyniową, główną przyczynę śmierci, można bezpośrednio przypisać do behawioralnych programów, które źle kierują odpowiedzią ciała na stres.

Nowa Biologia

Czy jesteś dobrym, czy złym kierowcą? Odpowiedź jest trudna, bo w naszym świadomym twórczym umyśle możemy siebie uważać za dobrych kierowców, jednakże samosabotażujące lub ograniczające programy behawioralne w naszym podświadomym umyśle niepostrzeżenie podkopują nasze wysiłki. Jesteśmy świadomie nieświadomi naszych podstawowych percepcji lub przekonań o życiu. Powód jest taki, że mózg prenatalny i noworodkowy operuje predominująco w zakresie dal delta i theta przez pierwsze sześć lat naszego życia. Ten niski poziom aktywności mózgu jest nazywany stanem hipnagogicznym. Znajdując się w tym hipnagogicznym transie, dziecko nie musi być aktywnie trenowane przez swoich rodziców, ponieważ otrzymuje swoje programy behawioralne po prostu obserwując rodziców, rodzeństwa, rówieśników, i nauczycieli. Czy twoje wczesne doświadczenia rozwojowe dostarczyły ci dobrych modeli zachowań do używania ich w procesie rozwoju twojego własnego życia?

Przez pierwsze sześć lat życia dziecko nieświadomie nabywa behawioralny repertuar, którego potrzebuje, by stać się funkcjonalnym członkiem społeczeństwa. Jakby tego było mało, podświadomy umysł dziecka również pobiera przekonania wiążące się z jaźnią. Kiedy rodzic mówi małemu dziecku, że jest głupie, nie zasługuje na coś lub karci je w inny sposób, to również jest to zapisywane w podświadomym umyśle dziecka jako "fakt". Te nabyte przekonania formują "głos centralny" kontrolujący los komórkowej społeczności ciała. Kiedy świadomy umysł może utrzymywać czyjąś jaźń w wysokiej kondycji, to potężniejszy umysł może w tym samym czasie wykazywać zachowania samodestrukcyjne.

Podstępna część mechanizmu automatycznego pilota wygląda tak, że podświadome zachowania są zaprogramowane w taki sposób, że uaktywniają się bez kontroli lub obserwacji ze strony świadomej jaźni. Odkąd większość naszych zachowań znajduje się pod kontrolą świadomego umysłu, wówczas rzadko je obserwujemy lub nie wiemy, że są aktywne. Gdy twój świadomy umysł dostrzeże, że jesteś dobrym kierowcą, umysł podświadomy, który przez większość czasu kontroluje dłonie kierowcy, może sprowadzić cię na drogę prowadzącą do ruiny.

Zostaliśmy doprowadzeni do tego, że sądzimy, że używając siły woli możemy ominąć negatywne programy naszego podświadomego umysłu. niestety, robiąc to, musisz naprawdę podkreślić słowo "siła", ponieważ musisz stale czuwać nad swoim własnym zachowaniem. Wystarczy moment nieuwagi, by podświadomy umysł automatycznie się włączył i uaktywnił swoje zapisane wcześniej, oparte na doświadczeniach, programy.

Podświadomy umysł naprawdę jest taśmowym graczem. W podświadomym umyśle, przeglądającym behawioralne taśmy, nie ma żadnego bytu obserwującego. Podświadomość jest maszyną zapodającą nagrania z playbacku, w której dostrzeżone bodźce powodują uaktywnienie się wstępnie zaprogramowanych zachowań. Faktycznie, ludzie, widząc jak aktywują się ich własne podświadome programy, mówią czasami coś w stylu "Ten koleś tylko wcisnął moje przyciski!".

W przeciwieństwie do mocy świadomego umysłu, umysł podświadomy jest miliony razy potężniejszym procesorem informacji. Także dlatego neurolodzy podkreślają, że świadomy umysł wytwarza 5% lub nawet mniej kognitywnej aktywności w ciągu dnia. 95 do 99% naszych zachowań wywodzi się bezpośrednio z podświadomości. Odtąd użycie określenia "moc" w znaczeniu siła woli oznacza dla świadomego umysłu duży wysiłek przy prowadzeniu rachunków podświadomych zachowań. Pozytywne myślenie przynosi efekty, jeśli podświadomość wspiera świadome zamiary.

Problem z próbą przeprogramowania podświadomości jest taki, że nie zdołamy zrozumieć, że odtwarza ona behawioralne "taśmy". By zrozumieć, dlaczego świadoma świadomość niechętnie zmienia podświadome programy, rozważmy tę pouczającą analogię: przynoszę ci kasety, ty je wkładasz do odtwarzacza i włączasz odtwarzanie. Gdy kaseta odtwarza program, ty orientujesz się, że go nie lubisz. Krzyczysz więc na odtwarzacz, by zmienił program, prosisz, by zagrał coś innego. Po chwili, nie słysząc odpowiedzi, wrzeszczysz głośniej i jeszcze bardziej denerwujesz się na twój odtwarzacz, ponieważ on nie odpowiada na twoją prośbę. Gdy sytuacja wydaje się beznadziejna, zaczynasz prosić Boga o pomoc w zmianie programu. Konkluzja jest prosta, obojętnie jak głośno być nie wrzeszczał, magnetofon i tak nie zmieni programu. Aby zmienić nagrany na kasecie program, musisz wcisnąć przycisk nagrywania i dopiero wtedy możesz wprowadzić do programu pożądane zmiany.

Z tego problemu są dwa wyjścia. Po pierwsze, możemy stać się bardziej świadomi i mniej polegać na zautomatyzowanych podświadomych programach. Będąc w pełni świadomi, stajemy się bardziej mistrzami naszych losów, niż "ofiarami" naszych programów. ta ścieżka podobna jest do buddyjskiej uważności oddychania (po angielsku "mindfulness"). Po drugie, możemy użyć rozmaitych nowych modalności psychologii energii, które umożliwiają szybkie i głębokie przeprogramowanie ograniczeń podświadomych przekonań. Te nowe modalności energii dostarczają zdolności do ponownego zapisania ograniczeń percepcji (przekonań) i sabotażu zachowań przy użyciu procesów, które są mechanicznie podobne do wciśnięcia przycisku nagrywania w odtwarzaczu podświadomego umysłu. Posiadając świadomą świadomość, możemy aktywnie przekształcić charakter naszego życia na taki, dzięki któremu będzie ono wypełnione miłością, zdrowiem i pomyślnością. Użycie tych nowych modalności dostarcza klucz do osobistego wzrostu i przemiany. Rozmaitość modalności psychologii energii, takich jak Psych-K, Holograficzne Remodelowanie (Holographic Repatterning) czy RozmowaZCiałem (BodyTalk), to tylko jedne z bardzo wielu programów, jakie można znaleźć w Sieci.

Bruce Lipton
Tłumaczenie i opracowanie: Ivellios

Źródło: http://www.paranormalium.pl/716,40,artykul.html

Serwis Paranormalium.pl jest licencjonowany na warunkach Creative Commons. Możesz wykorzystywać wszelkie materiały pod warunkiem podania ich autora i źródła jako serwisu www.paranormalium.pl
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 06, 2009, 10:52:52 wysłane przez Leszek » Zapisane

miłość radość piękno
Leszek
Administrator
Ekspert
*****
Wiadomości: 1391



Zobacz profil WWW Email
« Odpowiedz #2 : Czerwiec 06, 2009, 10:51:10 »

3) Nowa Biologia: Odkrywając biologię wiary


Każda komórka jest inteligentnym organizmem. Możesz ją wyjąć z ciała, umieścić na szalce Petriego, a ona będzie prowadziła własne życie: poradzi sobie ze środowiskiem, urośnie, rozmnoży się i stworzy społeczność wraz z innymi komórkami. W ludzkim ciele zajmujemy się ogromną społecznością komórek pracujących razem w harmonii. W kulturalnym zagłębiu komórki zachowują się jak indywidualne byty. Jednakże komórki w ciele służą jako społeczność; żadna z nich nie może robić sobie co jej się żywnie podoba, bo wtedy spójność grupy ulegnie rozpadowi. Dlatego komórki znajdujące się w jednej społeczności nabywają centralną inteligencję, która związana jest z koordynowaniem działalności indywidualnych komórek w grupie. Komórki wydają się podporządkowywać temu centralnemu głosowi. Ludzki organizm jest społecznością składającą się z ponad pięćdziesięciu trylionów komórek działających zgodnie i w harmonii, dążących do dostosowania się do próśb i poleceń centralnego głosu. A jest to centralny głos, który nabywa i uczy się percepcji, z którą musimy się borykać przez całe nasze życie.

Istnieją trzy źródła percepcji kontrolujących życie. Źródłem numer jeden jest genetyka, która utrzymuje instynkty wspólne dla wszystkich ludzi, podstawowe sprawy takie jak automatyczne wyciągnięcie ręki z ognia. Drugi zestaw percepcji wywodzi się z podświadomego umysłu, czyli części kontrolującej wszystkie funkcje, o których nie musimy myśleć. Gdy raz nauczysz się chodzić, program kontrolujący chodzenie stanie się częścią podświadomego umysłu. Wystarczy, że chcesz gdzieś iść i mózg sam skoordynuje zachowanie. Trzecim źródłem percepcji jest świadomy umysł. Świadomy umysł może przepisać któryś z podstawowych programów, które nabyłeś, a ty możesz nawet wrócić i zmienić działalność genetyczną. Świadomy umysł jest unikalny dlatego, że może zmienić całą historię percepcji, by w ten sposób mieć wpływ na różne zachowania i style życia.

Jak dzieci się uczą

W ludzkim rozwoju, gdy plemnik i komórka jajowa łączą się ze sobą, ich los jest przypuszczalnie kontrolowany przez odziedziczone geny. Rola kobiety w embrionalnej fazie rozwoju została ograniczona do żywienia płodu komponentami krwi dostarczanymi przez pępowinę do płodu. Krew kobiety zawiera jednak o wiele więcej, niż tylko odżywkę. Krew zawiera także mnóstwo cząsteczek informacyjnych, takich jak hormony i emocjonalne substancje chemiczne. Matka zawsze dostosowuje swoją fizjologię i emocje, by dzielić je z wariantami życia. Gdy jej krew jest dostarczana przez łożysko bezpośrednio do płodu, wówczas płód doświadcza i odczuwa to samo, co matka. To wspaniały i inteligentny pomysł Matki Natury. Płód, gdy się urodzi, będzie żył w tym samym środowisku, które postrzega jego matka, więc matka pomaga płodowi "dostosowywać" się do aktualnych warunków panujących na świecie. Jeśli matka postrzega świat jako zagrożenie, wysyła do płodu zupełnie inne sygnały, niż gdyby postrzegała świat jako ciepłe, wspierające miejsce.

Gdy hormony stresu przemierzają łożysko, wówczas mają w płodzie dokładnie takie samo miejsce docelowe, jak w ciele matki. Powodują one, że embrionalne naczynia krwionośne kurczą się w trzewiach, wysyłając więcej krwi do peryferii i przygotowując płód do walki jako odpowiedzi. U rozwijającego się płodu będzie się poprawiał rozwój systemu mięśniowo-kostnego i ciało będzie większe, zaś mózg będzie tak przygotowany, by skoordynować taką [waleczną] odpowiedź. W naprawdę niestałym świecie matka wytworzy dziecko, które będzie miało wiele korzyści, ponieważ jego zdolność do bycia wojownikiem i przetrwania będzie znacznie większa. Tak, geny kontrolują rozwój ciała, ale gdy poprawisz jakieś organy i usuniesz inne, jest to oparte na strumieniu informacyjnych substancji chemicznych, które są transportowane z krwi matki do łożyska.

Obecnie wiadomo już, że gdy dziecko się rodzi, jest w pełni podatne na doświadczanie prawie wszystkich emocji dorosłych. Noworodki mogą wyrażać wściekłość, zazdrość, gniew, miłość i smutek. Okazuje się, że zarówno matka jak i ojciec właściwie dostosowują i kształtują fizjologię dziecka i jego zachowanie, by dostosować je do [otaczającego] świata. Jeśli rodzice zorientują się, że świat stwarza jakieś problemy, wówczas ich dziecko będzie tym dotknięte. Na przykład, gdy rodzice nie chcą dziecka, wówczas taka informacja, w formie emocjonalnej chemii, przedostaje się do dziecka poprzez łożysko! Płód już wie, że nie ma zagwarantowanego wsparcia. Bardzo ważne jest dla nas uświadomienie sobie faktu, że tworzenie dziecka jest bardzo ważnym i dynamicznym procesem interakcyjnym, zachodzącym pomiędzy rodzicami a płodem. W istocie najnowsze rozumienie ludzkiej patologii wyraźnie pokazuje, że zagadnienia oddziałujące na nas jako dorosłych, takie jak choroby sercowo-naczyniowe, nowotwór i otyłość mają tak naprawdę swoje korzenie w okołopojęciowych, embrionalnych i noworodkowych fazach życia. Warunki, w jakich rozwija się dziecko znajdujące się w macicy, kształtują dziecko na całe życie pod względem zachowania i fizjologii.

Gdy dziecko rodzi się, godzinami wpatruje się w twarze swoich rodziców, usiłując odczytać z nich emocje. Powód takiego zachowania jest bardzo ważny - wyraz twarzy rodzica uczy niemowlę tego, jaki jest jego nowy świat. Gdy dziecko bada swój świat i napotka coś "nowego", odczytując jednocześnie z twarzy rodzica zainteresowanie lub lęk, natychmiast uczy się, że tego czegoś musi unikać. Dziecko będzie się cofało przed wszystkim, co rozpozna jako zagrożenie, i jest to odpowiedź jak najbardziej prawidłowa dla jego życia. Przez takie stykanie się [z nowymi rzeczami] i interakcje z nimi rodzice zaprogramowują odpowiedzi dziecka. Brak rodziców i takich interakcji prowadzi do problemów w rozwoju dziecka, zwanych zaburzeniami przywiązania. Takie dzieci mają problem ze skupieniem się i wykazują wyraźne cechy podobne do zaburzenia zwanego deficytem uwagi (w psychologii i psychiatrii określa się tak wyraźne trudności w utrzymaniu uwagi w pożądanym miejscu - przyp. Ivellios). Nauka udokumentowała to, że odpowiedź na świat, którą nabyliśmy od naszych rodziców, jest bardzo ważna w procesie kształtowania naszej fizjologii, zdrowia i chorób, jakich możemy doświadczyć w późniejszym życiu.

Przystosowanie do społeczeństwa

Oto jak dziecko uczy się szybko dopasowywać do społeczeństwa: Mózg dziecka może z bardzo dużą szybkością pobierać doświadczenia. Od momentu narodzin przez pierwsze sześć lat życia szybkość uczenia się jest bardzo duża. dzieci uczą się i przyswajają to, jak je traktujemy i jak im odpowiadamy. Poprzez hipnozę rozumiemy możliwość pobrania informacji z czyjegoś podświadomego umysłu, omijając przy tym umysł świadomy. Dlaczego to jest takie istotne? W okresie od narodzin do szóstego roku życia mózg dziecka działa w stanie hipnotycznego transu, więc wszystko, czego dziecko się nauczy, pobierane jest [i zapisywane] do podświadomego umysłu. Podświadomy umysł "zapisuje" i notorycznie odtwarza te programy. Pomyśl teraz o wszystkich regułach społeczeństwa, o tym w jaki sposób żyjemy, o niuansach naszego języka. Trzyletnie dziecko może nauczyć się trzech różnych języków jednocześnie i nie pomieszać przy tym ich gramatyki, słownictwa lub składni. W wieku ośmiu lub dziewięciu lat nauka nowego języka jest już trudniejsza. Na czym polega różnica? U sześcioletniego dziecka świadomy umysł nie jest jeszcze rozwinięty, nie przeszkadza więc w programowaniu. Doświadczenia życiowe są pobierane [i zapisywane] bezpośrednio do podświadomego umysłu. W tym czasie dziecko rozwija także pojęcie własnej tożsamości i te programy funkcjonują potem przez całe życie.


Władza umysłu

Jesteśmy potężni i zdolni do robienia rzeczy, które nazywamy cudami. Cuda to tak naprawdę zdarzenia, których nauka jeszcze nie rozumie. Bardzo głębokie cuda zdarzają się każdego dnia. Na przykład ktoś ma raka i nagle u tej osoby zmienia się postrzeganie i może ona doświadczyć spontanicznej remisji (złagodzenia objawów/przebiegu choroby - przyp. Ivellios). Zmieniając swoje postrzeganie życia, przeprogramowują swoje komórki. Stanowi to wyrażenie epigenetycznych mechanizmów, procesów molekularnych, które oddają władzę osobie. Nowa nauka, zamiast postrzegać nas jako "ofiary komórek", zauważa władzę, pozwalającą nam kontrolować komórki.

W ciągu historii było wiele relacji o ujawnianiu władzy [bądź siły] naszych myśli. Efekt placebo jest tak naprawdę "efektem postrzegania". Jeśli sądzisz, że coś ci pomoże, to sama wiara może doprowadzić do powstania procesu uzdrawiającego. Wśród najlepiej sprzedających się leków na rynku znajdują się leki typu SSRI (grupa psychoanaleptycznych leków antydepresyjnych - przyp. Ivellios) - takie jak Prozac czy Zoloft - które, jak ujawniły przedsiębiorstwa farmaceutyczne za pośrednictwem organizacji Freedom of Information Act, działają nie lepiej niż efekt placebo. Efekt placebo polega na tym, że tak naprawdę nie bierzemy żadnych korzyści z zażywania czegoś, jest to pogląd mówiący, że wiara może kontrolować naszą biologię i fizjologię. I faktycznie, obecnie zakłada się, że około jednej trzeciej wszystkich medycznych metod uzdrawiania, w tym chirurgia, opera swoje działanie właśnie na efekcie placebo.

Tym, co jest najważniejsze i co zostawiliśmy poza naszym wyobrażeniem, jest równy i przeciwny efekt, zwany "efektem nocebo". Zachodzi on wówczas, gdy negatywna myśl lub wiara używana jest do kształtowania naszej biologii. Na przykład gdy jakiś profesor, doktor medycyny czy inny specjalista powie ci, że umrzesz w ciągu trzech miesięcy i ty w to uwierzysz, możesz wtedy ustawić datę w swoim postrzeżeniowym zegarze, potem zaczynasz uwalniać się od życia i umierasz w ciągu trzech miesięcy. Zasadniczo placebo i nocebo są dwiema stronami tego samego medalu i po prostu reprezentują skutek działania percepcji.

Tutaj jednak pojawia się pewien problem: świadomy umysł może przetworzyć około czterdziestu bitów danych na sekundę, ale podświadomy umysł może w tej samej sekundzie przetworzyć czterdzieści milionów bitów danych. Odniesienie jest proste. Podświadomy umysł jako procesor informacji jest milion razy potężniejszy od umysłu świadomego. Wszyscy wierzymy, że prowadzimy nasze życie używając świadomego umysłu. Oto, czego chcę od życia. Chcę czynić te wszystkie cudowne rzeczy. Jeśli nasze życie nie wygląda tak jak byśmy chcieli, to skutkiem tego jest tendencja do wmawiania sobie "Nie mogę dostać tego, czego chcę, świat mi tego nie daje". Przyjmujemy wówczas rolę ofiary. Nowe wglądy zupełnie zrewolucjonizowały ten pogląd. Teraz poznajemy, że 95% do 99% naszej kognitywnej działalności pochodzi z podświadomego umysłu, a mniej niż 5% pochodzi lub jest kontrolowane przez świadomy umysł.

Kiedy potwierdzamy coś lub myślimy pozytywnie, używamy wówczas małego procesora, który ma mniej niż 5% wpływu [na nasze życie], co oznacza, że musimy byc zależni od siły naszej woli, by móc opanować podświadomy umysł. To jest prawie niemożliwe do wykonania, ponieważ momentalnie angażujemy nasze gałki oczne, automatycznie powracamy do wstępnie wyznaczonych programów, które są zapisane w naszym podświadomym umyśle. Pozytywne myślenie samo w sobie jest dobre, lepsze niż negatywne myślenie, gdy jednak jesteś zaangażowany w pozytywne myślenie używając świadomego umysłu, podświadomy umysł wraz ze swoimi ograniczeniami i samosabotującymi programami wciąż pracuje! W konsekwencji tego pozytywne myślenie nie polepsza sytuacji u większości ludzi.

Nie jest prawdą, że świadomy umysł nie jest potężny, ponieważ może on w ludzkim ciele przeprowadzić każde działanie. Myśleliśmy [do niedawna], że może on tylko sterować dobrowolnym systemem - szkieletowymi mięśniami, rękami i nogami. Jogini pokazali jednak, że świadomy umysł może zmieniać temperaturę ciała, ciśnienie krwi i szybkość bicia serca. Świadomy umysł, jeśli skupi się na jakiejś części ciała lub funkcji, to może ją kontrolować. Jednakże świadomy umysł, będąc małym procesorkiem (40 bitów na sekundę), nie może kontrolować jednocześnie tak wielu rzeczy, jak podświadomy umysł, przetwarzający 40 milionów bitów na sekundę.

Większość ludzi prawie nie używa świadomego umysłu. Prowadzą swoją egzystencję z dnia na dzień, używając programów zgromadzonych w ich podświadomym umyśle. Jakie programy uruchamia ów podświadomy umysł? Odpowiedziami są wymagane programy, które zostały w nim zapisane. Żadnych wariacji w temacie. To, czego się nauczyliśmy, będzie nami sterowało przez całe życie, chyba że wejdziemy do podświadomego umysłu i przepiszemy program. Świadomy umysł często zapomina programy pochodzące z podświadomego umysłu, ponieważ umysły świadomy i podświadomy działają równocześnie: jeden nie obserwuje drugiego. Czy więc to, że nie dostaję w życiu tego czego chcę, jest spowodowane tym, że wszechświat mi tego nie daje, czy raczej tym, że niweczę sam siebie? Prawie nieuchronnie sabotujemy sami siebie przez ograniczenia programów zgromadzonych w naszym podświadomym umyśle.

Czy musimy wrócić i zidentyfikować, w jaki sposób nastąpiło podświadome programowanie? Absolutnie nie. Podświadomy umysł nie zna przyszłości ani przeszłości. On przez cały czas obsługuje obecną chwilę. Przychodzi sygnał ze środowiska, który naciska receptor, który angażuje wykonawcę, który wtedy koordynuje odpowiedź. To jest podświadomy umysł. Nie ma tam nikogo. Nie ma nikogo, który rozmawiałby lub negocjował z podświadomym umysłem. Musimy znaleźć inny sposób działania i wpływania na programy zgromadzone w podświadomym umyśle. Jedną z propozycji jest coś, co buddyści nazywają siłą umysłu - bycie w pełni świadomym przez cały czas i podejmowanie decyzji z użyciem twórczego umysłu, nie zaś z pomocą nałogowego podświadomego umysłu. wszystkie Ścieżki Jogi dostarczają różnych takich praktyk. Inna propozycja zawiera kliniczną hipnoterapię i nowe pole rozmaitych modalności, które są nazywane "psychologią energii", sposobami identyfikowania i przepisywania programów wiary w naszych podświadomych umysłach.


Przyjmowanie osobistej odpowiedzialności

Nowa biologia jest bardzo ważna, ponieważ pokazuje nam, dlaczego brakuje nam osobistej odpowiedzialności, dlaczego nie poznajemy jak silni jesteśmy w kontrolowaniu naszego życia i tego co się dzieje w naszym świecie, dlaczego jesteśmy na ścieżce prowadzącej do wymarcia i dlaczego nasz świat się rozpada. Niszczymy środowisko. Jesteśmy w kryzysie wszystkiego, w tym w kryzysie zdrowia. Lęki, których doświadczamy, pogłębiają kryzys ochrony zdrowia, ponieważ nasze lęki wywołują ochronne odpowiedzi, które hamują mechanizmy wzrostu i funkcje systemu immunologicznego. Znajdujemy się w eskalującym cyklu lęku i chorego zdrowia. To nas musi obudzić. To nas stawia na nogi jako osoby, po to żebyśmy przyznali się wreszcie do tego, kim jesteśmy.

Nowe nauki o epigenetyce i mechanizmach kwantowych rozpoznają ważną rolę niewidocznych pól w kontrolowaniu życia, wliczając w to myśli i energie, które przyczyniają się do naszej rzeczywistości. Te nowe świadomości zmieniają nasz stary światopogląd. Teraz wiemy, że kontrolujemy nasze geny. Kontrolujemy nasze życie. Nasze myśli są prawdziwe i namacalne. One wpływają na naszą fizjologię. Fizycy zaczynają teraz rozpoznawać, że wszechświat jest budowlą umysłową. Wiedząc te rzeczy, stajemy się silniejsi. Programy w naszych podświadomych umysłach są zgromadzone jako życie, którego doświadczamy. To, co musimy zrobić, to przejrzeć nasze życie i zidentyfikować to, co chcemy w nim zmienić. Rzeczy, dla których się staramy a które nie działają, są odbiciem podświadomego programu, który niweczy nasze wysiłki, by się do niego dostać. Nie musimy do niego wracać i dowiadywać się, jak nabyliśmy ten program; byłoby to równoznaczne z zabiciem "posłańca" przez "wiadomość" (wynikanie nabycia podświadomego programu). Mimo iż możemy przepisać podświadome programy, używając rozmaitych metod żeby to zrobić, tak naprawdę jesteśmy ofiarami naszych podświadomych umysłów. Nie jesteśmy ofiarami świata czy naszych własnych systemów wiary. Gdy oczyszczamy te ścieżki, stajemy się silniejsi. Wtedy i tylko wtedy będziemy mogli prawdopodobnie doświadczyć tego, co Jezus ujął tymi słowy: "Będziesz mógł uczynić te wszystkie cuda nawet lepiej niż ja, jeśli tylko uwierzysz, że możesz".

Musisz uświadomić sobie coś, co również i ja sobie uświadomiłem. To nie jest tylko nabywanie świadomości w moim świadomym umyśle, to tak naprawdę stosowanie tej świadomości w moim życiu, co powoduje zmianę. Kiedy umysł może nas tam poprowadzić, to musimy coś zrobić, by zamanifestować magię w naszym życiu. Byliśmy w desperackim wyścigu do zmiany tego, kim jesteśmy i czym jesteśmy, by móc wprowadzić nasze środowisko i naszą planetę spowrotem w stan harmonii, i przyciągnąć spowrotem nasze szanse przetrwania. Wszyscy jesteśmy komórkami większego organizmu, zwanego ludzkością. Gdy posiądziemy tą wiarę, zaczniemy się wspierać, zamiast nawzajem się zabijać. Nasza przyszłość leży w poznaniu, że jesteśmy dużo więksi jako całość [jako społeczność], niż jako pojedyncze osoby.

Pomyśl o tym w ten sposób: pod twoją skórą w harmonii w bardzo zamkniętym środowisku żyje pięćdziesiąt trylionów komórek. Te komórki są bardzo inteligentne. Zawsze spoglądaliśmy na wszystko bardziej jako istoty mniej inteligentne niż jako ludzie. To jest nasza arogancka duma i będzie nas ona sporo kosztować. Jeśli potrafisz zajrzeć do wnętrza ciała i zobaczyć te tryliony komórek żyjących w harmonii, musisz wiedzieć jedno: każda z tych komórek jest czującą istotą, tak samo jak każdy z nas. Życie i praca każdej komórki muszą wspierać tą społeczność. Są reguły i regulacje. Komórki dostają zaopatrzenie. Opiekują się zdrowiem poprzez system immunologiczny. Śmieci usuwają poprzez system wydalniczy. System trawienny dostarcza im pokarmu. Wewnątrz naszych ciał żyją społeczeństwa składające się z trylionów osób, które mogą prosperować będąc w dobrym zdrowiu, obecnie jednak kilka miliardów ludzi na naszej planecie żyje tak bardzo poza balansem, że powoduje to niszczenie naszego środowiska.


To zrozumienie cofa nas do epoki mistycznej wiary, która głosiła, że "Odpowiedź znajduje się wewnątrz". Jeśli chcemy zrozumieć, jak zbudować populację liczącą kilka miliardów ludzi na naszej planecie, wówczas odpowiedź znajdziemy pod naszą skórą. Ludzie rozwijają się. Ludzkość uzupełnia się jako wieloosobowa społeczność i w pewnej chwili zorientujemy się, że walcząc z innymi walczymy sami z sobą. Ludzkość to jedno ciało zawierające komórki i każdy z nas w tej strukturze jest komórką. Gdy to zrozumiemy, powinniśmy przestać się krzywdzić i zacząć organizować się w strukturę społeczną, która odzwierciedla to, co się dzieje wewnątrz ludzkiego ciała. Gdy dojdziemy do tego punktu, Ziemia uzupełni swój rozwój jako pojedyncza żywa komórka. Jaka jest nasza rola w tej żywej komórce Ziemi? Jesteśmy ekwiwalentami białek w błonie komórkowej Ziemi. Jesteśmy białkowymi "receptorami" na powierzchni Ziemi, które otrzymują sygnały ze środowiska, oraz "wykonawcami" białek, które zajmują się kontrolą ekspresji planety!

Zagubiliśmy nasze oryginalne określenie misji. Pierwotni mieszkańcy, którzy tu są, przypominają nam, że jesteśmy ogrodnikami i tym, czego dokonaliśmy do tej pory, jest niszczenie Ogrodu. Ponieważ jednak wciąż się rozwijamy, zaczynamy poznawać siłę naszej świadomości. Musimy zorganizować nasze życie już teraz, by móc je zaplanować następnym razem. Możemy stworzyć na tej planecie zupełnie odmienne doświadczenie. Gdy planeta uzupełni swój rozwój, stanie się indywidualną żywą komórką. Historia ewolucji pokazuje, że poziom rozwoju zawsze się uzupełnia, dołącza się do innych podobnych bytów i razem z nimi tworzy potężniejszą strukturę społeczną. Dlatego, uprzedzam, zaczniemy w tym czasie wzajemnie oddziaływać z innymi ziemiami, innymi komórkami znajdującymi się w przestrzeni i zaczniemy tworzyć dużą macierz życia komórek jako planety, które tworzą wszechświat. Przed nami wielka nadzieja i możliwość. Żyjemy w bardzo przyjaznym ogrodzie, ogrodzie, który powinien wspierać wszystkich nas, ogrodzie, w którym możemy cieszyć się życiem i pokojem, pomyślnością i szczęściem.

Bruce Lipton
Tłumaczenie i opracowanie: Ivellios

Od tłumacza: Jest to ostatnia część trzyczęściowej prezentacji dźwiękowej autorstwa Bruce'a Lipton'a, wydanej na ośmiu płytach CD przez wydawnictwo Sounds True (www.soundstrue.com).

Źródło: http://www.paranormalium.pl/730,40,artykul.html

Serwis Paranormalium.pl jest licencjonowany na warunkach Creative Commons. Możesz wykorzystywać wszelkie materiały pod warunkiem podania ich autora i źródła jako serwisu www.paranormalium.pl
Zapisane

miłość radość piękno
east
Moderator Globalny
Ekspert
*****
Wiadomości: 620


To jest świat według Ciebie i według mnie


Zobacz profil
« Odpowiedz #3 : Czerwiec 06, 2009, 17:39:20 »

Cytuj
Podświadomy umysł naprawdę jest taśmowym graczem. W podświadomym umyśle, przeglądającym behawioralne taśmy, nie ma żadnego bytu obserwującego

Dlatego  to , co można zrobić i co Pan Lipton właśnie czyni, to jest Obserwacja tego umysłu podświadomego. Jego identyfikacja i poddanie świadomej obserwacji. To właśnie jest buddyjska droga na którą się później powołuje

Cytuj
Po pierwsze, możemy stać się bardziej świadomi i mniej polegać na zautomatyzowanych podświadomych programach. Będąc w pełni świadomi, stajemy się bardziej mistrzami naszych losów, niż "ofiarami" naszych programów. ta ścieżka podobna jest do buddyjskiej uważności oddychania (po angielsku "mindfulness")
zatem jest to uważna Obserwacja umysłu . Przez KOGO ? Lipton nazywa tego kogoś "umysłem świadomym". Lecz jednocześnie zauważa , że :
Cytuj
Większość ludzi prawie nie używa świadomego umysłu. Prowadzą swoją egzystencję z dnia na dzień, używając programów zgromadzonych w ich podświadomym umyśle. Jakie programy uruchamia ów podświadomy umysł? Odpowiedziami są wymagane programy, które zostały w nim zapisane. Żadnych wariacji w temacie. To, czego się nauczyliśmy, będzie nami sterowało przez całe życie, chyba że wejdziemy do podświadomego umysłu i przepiszemy program. Świadomy umysł często zapomina programy pochodzące z podświadomego umysłu, ponieważ umysły świadomy i podświadomy działają równocześnie: jeden nie obserwuje drugiego
Czyli, że umysł świadomy ( stanowiący wg Litopna  około 5% umysłu jako takiego ) , może być kompletnie opanowany , zupełnie wchłonięty przez umysł podświadomy. Najpierw należałoby wyekstrahować ten ŚWIADOMY UMYSŁ , spowodować jego uniezależnienie się , oddzielenie się od swojego potężnego brata.
Dopiero wówczas :
Cytuj
Świadomy umysł, jeśli skupi się na jakiejś części ciała lub funkcji, to może ją kontrolować. Jednakże świadomy umysł, będąc małym procesorkiem (40 bitów na sekundę), nie może kontrolować jednocześnie tak wielu rzeczy, jak podświadomy umysł, przetwarzający 40 milionów bitów na sekundę.
Jaka jest więc brama do tego Wielkiego Brata ?  Jak go opanować. Ano przez tą samą bramę, którą postulują inni nauczyciele, tacy ,jak Eckhart Tolle, albo Buddha , przez Potęgę Teraźniejszości :
Cytuj
Podświadomy umysł nie zna przyszłości ani przeszłości. On przez cały czas obsługuje obecną chwilę. ( ...) Musimy znaleźć inny sposób działania i wpływania na programy zgromadzone w podświadomym umyśle. Jedną z propozycji jest coś, co buddyści nazywają siłą umysłu - bycie w pełni świadomym przez cały czas i podejmowanie decyzji z użyciem twórczego umysłu, nie zaś z pomocą nałogowego podświadomego umysłu.

Cytuj
To, co musimy zrobić, to przejrzeć nasze życie i zidentyfikować to, co chcemy w nim zmienić.
OK, ale  JAK ?
I tutaj z pomocą znowu idzie samoobserwacja, uważna Obecność "w tle" działającego umysłu podświadomego. Wejść tam trzeba niepostrzeżenie, nie jako czynnik, który na siłę usiłuje coś zmienić, gdyż wówczas jego moc obliczeniowa będzie zbyt słaba by  wygrać z dominującym bratem. Nie jako rywal, ale współistniejąca  świadomość, jako akceptujący to , co JEST ( co nie oznacza bynajmniej poparcia ) OBSERWATOR, .
Niezauważenie wprowadzamy JAKOŚCIOWĄ zmianę do PROGRAMU wykonawczego w umyśle podświadomym poprzez uświadamianie mu swoją życzliwą, ciepłą obecnością , tego ,że :
Cytuj
Wszyscy jesteśmy komórkami większego organizmu, zwanego ludzkością. Gdy posiądziemy tą wiarę, zaczniemy się wspierać, zamiast nawzajem się zabijać. Nasza przyszłość leży w poznaniu, że jesteśmy dużo więksi jako całość [jako społeczność], niż jako pojedyncze osoby.
Zmiana postrzegania nastąpi wobec niewzruszonej  " dyscyplinie" umysłu świadomego, który nie da się sprowokować do walki . O owej dyscyplinie wspominał Carlos Castaneda opisując indiańskich szamanów. Wraz ze zrozumieniem, czyli "odzyskaniem" podświadomego umysłu nastąpi zrozumienie na poziomie całego społeczeństwa tego, że
Cytuj
Ludzkość uzupełnia się jako wieloosobowa społeczność i w pewnej chwili zorientujemy się, że walcząc z innymi walczymy sami z sobą. Ludzkość to jedno ciało zawierające komórki i każdy z nas w tej strukturze jest komórką. Gdy to zrozumiemy, powinniśmy przestać się krzywdzić i zacząć organizować się w strukturę społeczną, która odzwierciedla to, co się dzieje wewnątrz ludzkiego ciała. Gdy dojdziemy do tego punktu, Ziemia uzupełni swój rozwój jako pojedyncza żywa komórka. Jaka jest nasza rola w tej żywej komórce Ziemi? Jesteśmy ekwiwalentami białek w błonie komórkowej Ziemi. Jesteśmy białkowymi "receptorami" na powierzchni Ziemi, które otrzymują sygnały ze środowiska, oraz "wykonawcami" białek, które zajmują się kontrolą ekspresji planety!
Dziękuję Ci Leszko za ten pouczający tekst.
Z tylu różnych  źródeł  płynie ta sama nauka , że nie sposób jest ją zignorować. Gdzieś w zamierzchłej przeszłości ktoś ( taki jak Budda, czy Jezus ) poruszył kamień, który dzisiaj przemienia się w lawinę i porywa w swój taniec coraz więcej i więcej ludzkich kamyków takich, jak ja sam.
Zapisane

..  " wszystkie te istnienia, które Cię otaczają są w Tobie " naucza   Mooji -  " są w Twoim umyśle, są w  Twojej świadomości . Wydaje Ci się , że patrzysz na inne ludzkie umysły , ale wszystkie te umysły egzystują w Tobie ponieważ Ty jesteś tym, który je postrzega. TO JEST ŚWIAT WEDŁUG CIEBIE "
radoslaw
Aktywny użytkownik
***
Wiadomości: 209



Zobacz profil
« Odpowiedz #4 : Lipiec 30, 2009, 11:25:58 »

Umysł, rozwój i materia
         


Jeśli istnienie tego, co nazywane jest "współzależnością ciała i umysłu" - które legło u podstaw rozwoju wielkiego przemysłu medycyny komplementarnej i stało się zarazem impulsem do nowego sposobu myślenia - jest dla Ciebie czczym gadaniem, usiądź wygodnie i czytaj dalej.

Nowe nauki, jak fizyka kwantowa oraz epigenetyka kompletnie zrewolucjonizowały nasze rozumienie związku między umysłem i materią, rzucając rękawicę uznanym naukowym teoriom zachęcając do całkowitego przewartościowania życia, jakie znamy.
Jedną ze świetlanych postaci, która się wyłoniła z nurtu tych dwóch nauk, jest dr. Bruce Lipton - biolog komórkowy i zarazem autor bestsellera - którego książka "Biologia Przekonania" (The Biology of Belief) została uznana za Najlepszą Naukową Książkę 2006 roku.

Lipton uważa, że kluczowe dla przełomu myślowego w obrębie światka naukowego było rozpoczęcie badań nad funkcjonowaniem genów.

Bruce Lipton: Stare widzenie rzeczy zakładało, że geny się samokontrolują (włączają i wyłączają). Ale nowe wyniki badań pokazują, że w genach nie istnieje funkcja włączania i wyłączania, albowiem są one same w sobie matrycą (ang: blueprint) do tworzenia protein, które z kolei są budulcem, która nadaje kształt całej strukturze.

Doniosłość tej zmiany przekonań jest ogromna w takim sensie, że dotychczasowe poglądy sprowadzały nas do roli ofiary biologii. Nowe nauki ukazują nas jako mistrzów naszej biologii.
Autorem starego poglądu był Francis Crick, który wraz z Jamesem Watsonem odkodował strukturę cząstki DNA w 1953 r. W oparciu o eksperymenty, które zostały wyjęte z pewnego kontekstu, ale wspierały to, o czym obaj panowie myśleli, Crick zachwycił się przekonaniem, że DNA kontroluje życie. Crick sformułował to, co uznaje się w literaturze jako "podstawowy dogmat" - że DNA rządzi.

Kluczowe jednak jest to, że to była jedynie hipoteza. Nigdy nie została naukowo potwierdzona, ale wszyscy ją uznali, albowiem takowe przekonanie już istniało - że właśnie geny mogą być tym, co kontroluje życie. Więc kiedy wyniki wydawały się to potwierdzać, łatwo było przyjąć, że tak właśnie jest. (Lipton, który wykładał biologię komórkową na University of Wisconsin’s School of Medicine był jednym z tysięcy nauczycieli, którzy wykładali tę teorię).

Ten dogmat stał się tak podstawowym we współczesnej biologii, jakby był wyryty w kamieniu. Był swojego rodzaju odpowiednikiem Dziesięciu Przykazań.
W założeniach dogmatu - jak powstaje życie - DNA plasowała się wysoko na górze, zaś następną pozycję za nim zajmowałem RNA - krótkotrwała "xerokopia" DNA. Wszelako nowe rozumienie tego, jak działają geny, uznaję tę hipotezę za błędną, albowiem geny są matrycą, która jest sczytywana.

Przez 90% naszego czasu kierujemy się automatycznym procesorem

Succeed Magazine: Sczytywana przez kogo?

Bruce Lipton: W rzeczy samej. To było pytanie. Niespodziewanie nacisk został położony gdzie indziej i powstało pytanie: kto u diabła to sczytuje? Wyszło na jaw, że czytnikiem jest umysł. Umysł objawił się jako wszechmocny kontrahent ciała. To umysł mówi komórkom, czego będzie potrzebował i komórki się komunikują z matrycą - DNA - i tworzą to, czego umysł oczekuje.

SM: Czy to nadaje nowego wymiaru pozytywnemu myśleniu?

BL: Nie.
Ludzie często słyszą o "myśleniu pozytywnym, ale kiedy przychodzi co do czego, to widzą, że to nie działa, albowiem czegoś w ich działaniu brakuje. Co prawda umysł struje biologią, ale ważnym jest, by pamiętać, że mamy dwie części naszego umysłu - świadomość i podświadomość - i że istnieją bardzo zasadnicze różnice pomiędzy tymi obiema częściami.

gdy dochodzi do przetwarzania informacji, to podświadomość jest milion razy silniejsza, niż świadomość
neuro-badacze obliczyli, że umysł świadomy pracuje przez najwyżej 5% czasu naszego dnia. Tak więc przez 95% czasu dnia (dla większości  ludzi będzie to nawet 99%) kierujemy swoim życiem z pozycji automatycznego procesora, jakim jest podświadomość.

SM: Zanim pociągniemy ten wątek dalej - czy istnieje jakiś twardy dowód na to, że to umysł jest Panem Kontroli nad ciałem?

BL:  Jest statystycznie udowodnione, że jedna trzecia przypadków wyleczenia (włączywszy w to operacje) jest spowodowana efektem placebo, które jest przeciwieństwem medycznej interwencji. To znaczy,  że jeśli ktoś weźmie cukrową tabletkę, myśląc, że jest to przepisany mu lek, który ma uleczyć jego przypadłość, to w co trzecim przypadku osoba ta wyzdrowieje.
To naukowo uznany fakt, o którym uczy się w szkołach medycznych, a tak naprawdę wskazuje on na to, że postrzeganie i przekonanie mogą spowodować wyleczenie, które to proces jest przypisany naszemu ciału. Wszyscy zostaliśmy wyposażeni w tę wrodzoną nam umiejętność, która jest nam dana od zarania ewolucji naszego gatunku, ale od wieku sześciu lat nasz umysł zaczyna zmieniać nasze wzorce przekonań o tym kim jesteśmy w otaczającym nas świecie i w przytłaczającej większości przypadków owe uwarunkowania zostają "nadpisane"  na nasze wrodzone zdolności.
Przez pierwszych sześć lat życia nasz umysł jest  w stanie hipnotycznego transu - na poziomie aktywności mózgu opisywanej EKG - i zapisuje doświadczenia na podobieństwo magnetofonu. To bardzo ważna część planu, jaki natura przygotowała dla nowych uczestników życia, którzy wchodzą do społeczności, albowiem to dzięki niemu może ona "załadować" (ang:download) program nadrzędny - język, wzorce zachowań itd.

Musimy zmienić nasze przekonanie o tym, że jesteśmy ofiarami okoliczności będących poza naszą kontrolą

SM: Czy to znaczy, że dziecko przed osiągnięciem szóstego roku życia ma zdolność do samoleczenia?

BL: To znaczy, że jej istnienie nie zostało narażone na przekonanie, że nie można się samodzielnie wyleczyć.

SM: Mógłby Pan rozwinąć ten temat? Czym dokładnie są te programy, które zostają wgrane do naszego mózgu?

BL: Programem jest seria przekazów adresowanych do naszego mózgu. Mózg nieustannie skanuje otaczające go środowisko za pośrednictwem zmysłów. Umysł czyta, co się dzieje i składa wszystkie powstałe skojarzenia w szersze zrozumienie. Na przykład: dla ciebie jest zrozumiałe, że pomidor to skojarzenie koloru czerwonego i okrągłego kształtu, ale pierwotnie pomidor nie jest postrzegany jako pomidor. Pomidor jest raczej zbiorem różnych bodźców, takich jak smak, faktura, czy wygląd.

SM: Wracając do samoleczenia - w jaki sposób zostajemy warunkowani tym negatywnym programem, który nam mówi, że nie możemy się sami uleczyć?

BL: Pozwól mi do tego wrócić za chwilę. Chciałbym jeszcze dodać coś istotnego.
Dziecko w trakcie swojego rozwoju zauważa, że ilekroć znajduje się obok czegoś, co się nazywa "wodą", jego rodzice zaczynają się dziwnie niepokoić, czym sugerują dziecku, że woda jest niebezpieczna. Zobacz, jak to przebiega i to nas doprowadzi z powrotem do tematu umiejętności samoleczenia.
Fakt jest taki, że wszystkie dzieci od chwili narodzin potrafią pływać jak delfiny. Jak tylko wydostaną się z kanału rodnego pod wodą, potrafią pływać. Wszyscy mamy "wbudowaną zdolność do samoleczenia. Dlaczego więc musimy uczyć swoje dzieci pływać?

SM: Bo otrzymały negatywny program.

BL: Zgadza się. I negatywne programowanie wyłączyło nawet nasz przyrodzony instynkt.

SM: Czy to się stosuje także do naszej zdolności do odnoszenia sukcesów?

BL: Absolutnie tak.
Wróć myślą do dziecka i zobacz, jak rodzice sączą mu program "nie zasłużyłem na to", który to program staje się częścią jego systemu przekonań i jest podświadomym programowaniem.
Teraz wyobraź sobie tego samego człowieka w wieku lat czterdziestu, gdy siedzi w jakimś malutkim biurze i się zastanawia: "Jak to jest, że tkwię w tym ślepym zaułku w tej nieszczęsnej robocie? Jestem wykształcony i mądry, więc co ja tu robię?"
I tutaj obie strony medalu łączą się w całość. Facet myśli w ten właśnie sposób z poziomu świadomego umysłu - tego, który ma swoje pięć minut jedynie w ciągu owych 5% czasu dziennego - ale tak w ogóle, to przez cały pozostały czas działa z poziomu podświadomego programu, który się nazywa "nie zasłużyłem na to".
Cechą umysłu jest odnajdywanie spójności w otaczającym świecie. Więc jeśli masz w sobie program "nie zasłużyłem na to", to Twój umysł nie pozwoli Ci podjąć działań, które by temu przeczyły, albowiem jego własna natura nie pozwoli na niespójność.

SM: Więc jak się od tego uwolnić?

BL: Pierwszym krokiem jest uświadomienie sobie, że mamy dwa umysły i pogodzenie się z faktem, że cokolwiek nam się w życiu nie przydarzy - czy to sukces czy porażka - to wszystko to ma związek z tym właśnie faktem. Musimy zmienić nasze przekonanie, że jesteśmy ofiarą okoliczności, które są poza naszą kontrolą.
Obydwa umysły pracują jako tandem. Jeżeli umysł świadomy jest zaabsorbowany myśleniem o czymś, to umysł podświadomy wykona swoją robotę - bez względu na to, co będzie do zrobienia. I tutaj jest ważny moment: wykona ją zgodnie z programem, który ma wdrukowany. Ten program często jest negatywny i zmniejsza nasze zdolności.

KONKLUZJA

Jeśli wmówisz dziecku, że jest przeciętne, a to jest właśnie programem, dzieciak nigdy nie przekroczy średniej, albowiem jego mózg orzeknie, że "to się nie trzyma kupy". I niezależnie od tego, jak ciężko by nie pracował, podświadomie stworzy tylko przeciętność.

SM: Więc jak mamy się zaprzyjaźnić z naszym podświadomym umysłem?

BL: Po pierwsze zrozum, że on tam jest, albowiem jeśli uważasz, że świat jest przeciwko tobie, to strzelasz sobie sam w stopę. Dopóki nie oswoisz faktu, że działasz w 95% swojego czasu z poziomu umysłu podświadomego, nie masz szans wejść na następny poziom.

SM: Pana drogą poznania mocy podświadomego umysłu była kinezjologia?

BL: Tak. Zaobserwowałem,  że w sytuacji rywalizacji umysłów świadomego i podświadomego, ten drugi zawsze wygrywa. Tak więc przez 95% naszego czasu działamy kierowani tym znacznie silniejszym umysłem, który został zaprogramowany przez innych ludzi tak, by  nas ograniczał w naszych możliwościach pójścia w miejsce, którego nie potrafimy zobaczyć - dopóki nie zostaniemy uświadomieni o jego istnieniu.

SM: No dobrze, ale jak już stajesz się tego świadomy, to co?

BL: Możesz opanować nowy program poprzez ustawiczne ćwiczenie. To się nazywa buddyjską świadomością. Tym właśnie jest świadomość. Ale to jest zbyt trudne dla ludzi, którzy pędzą z prędkością miliona mil na godzinę. Łatwiejszym pomysłem jest osiągnięcie tego poprzez energię psychologicznych modalności, które są wyszczególnione na mojej stronie.



Credits: reprinted by Jill Fraser. from Succeed Magazine. Oct 07
Tekst i zdjęcie zaczerpnięto ze strony autora tekstu, http://www.brucelipton.com/ , za jego zgodą
Tłumaczenie z angielskiego: Andrzej Bazgier schodamidonieba.pl
« Ostatnia zmiana: Lipiec 30, 2009, 11:31:58 wysłane przez radoslaw » Zapisane
radoslaw
Aktywny użytkownik
***
Wiadomości: 209



Zobacz profil
« Odpowiedz #5 : Lipiec 30, 2009, 11:38:10 »

Zrozumieć niematerialny wszechświat
         
 
Bruce Lipton



Od ponad 400 lat zachodnia cywilizacja używa nauki jako źródła poznania prawd i zdobywania wiedzy o tajemnicach życia. Proces ten  można przedstawić alegorycznie jako  wspinaczką na ogromną górę - w miarę, jak zdobywamy wiedzę, wspinamy się coraz wyżej  Motywuje nas wyobrażenie, że zdobywając wiedzę staniemy się „panami” naszego wszechświata. Przywodzi to na myśl obraz wszechwiedzącego guru siedzącego na szczycie.

Naukowcy to zawodowi poszukiwacze, którzy wykuwają ścieżkę na szczyt „góry wiedzy”. Ich poszukiwania prowadzą ich do nieznanych dotąd tajemnic wszechświata. Wraz z każdym naukowym odkryciem ludzkość robi nowy krok w drodze ku szczytowi. Czasami, w trakcie wspinaczki, nauka natrafia na rozwidlenie i powstaje pytanie: czy pójść w lewo czy w prawo? Podejmując taką decyzję, nauka kieruje się przeważającą w świecie naukowym opinią na temat interpretacji poznanych dotychczas faktów, tak jak są one rozumiane w danym okresie.


Czasami naukowcy zaczynają podążać w kierunku, który ostatecznie prowadzi ich do ślepego zaułka. W takiej sytuacji pojawiają się dwie możliwości: brnąć dalej w nadziei, że nauka dostarczy w przyszłości możliwości ominięcia przeszkody albo cofnąć się do rozwidlenia i ponownie zastanowić się nad wyborem drugiej drogi. Niestety, im więcej nauka inwestuje w podążanie daną ścieżką, tym trudniej przychodzi jej rozstać się z poglądami, które ją na owej drodze utrzymywały. Jak sugeruje historyk Arnold Toynbee, kulturalny - a więc i naukowy - mainstream w obliczu pojawiających się wyzwań zawsze kurczowo trzyma się już ustalonych poglądów i rygorystycznych wzorców. A jednak, pośród naukowców pojawiają się też zawsze kreatywne mniejszości, która rozwiązują groźne problemy przy pomocy lepszych środków. Mniejszości takie to aktywny czynnik, który przekształca przestarzałe filozoficzne „prawdy” w nowe poglądy kulturalne prowadzące do rozwoju.

Od podejścia redukcjonistycznego do holistycznego

Droga, jaką obecnie podążą nauka nieświadomie przywiodła nas do obecnego światowego kryzysu. Od chwili nowoczesnej rewolucji naukowej rozpoczętej dzięki publikacji dzieła Mikołaja Kopernika w 1543 roku, nauka postrzega świat jako fizyczną maszynę działającą według zasad, które później zdefiniował Newton. Światopogląd przedstawiony przez Newtona  zakłada, że wszechświat jest zdefiniowany poprzez swoją materialną rzeczywistość, a jego działanie można zrozumieć za pomocą redukcjonizmu - rozbierania materii na części i studiowania jej elementów składowych. Znajomość cząstek wszechświata i interakcji między nimi pozwoli nauce przewidzieć działania natury i kontrolować ją. Pojęcia kontroli stanowi część determinizmu - poglądu mówiącego, że wiedza o elementach składowych danej rzeczy pozwoli na przewidywanie jej zachowania.

Redukcjonistyczne podejście do zrozumienia natury wszechświata pozwoliło na zdobycie cennej wiedzy umożliwiającej lot na Księżyc, wszczepianie sztucznego serca i odczytanie kodu genetycznego. Jednak zastosowanie takiej nauki w rozwiązywaniu światowych problemów przyśpiesza nasz nadchodzący koniec. Jasno widać, że społeczeństwo nie przetrwa, jeśli będzie się trzymać swojego dotychczasowego światopoglądu. Dlatego właśnie odważni naukowcy kwestionują dawno ustalone fundamentalne założenia, które konwencjonalna nauka traktuje  jak dogmat.   

W przeciwieństwie do konwencjonalnego redukcjonizmu nowa noetyczna nauka oparta jest na podejściu holistycznym, mówiącym, że aby zrozumieć naturę i ludzkie doświadczenia należy wznieść się ponad części składowe i zobaczyć całość.

Materializm i redukcjonizm propagują pogląd, że ludzie nie są częścią natury i że znajdują się ponad nią. Pogląd noetyczny podkreśla, że źródłem życia jest integracja i skoordynowanie dwóch części wszechświata - fizycznej i niematerialnej. Wyjście ze światowego  kryzysu wymaga połączenia dwóch perspektyw: redukcjonistycznej i holistycznej. Takie ponowne spojrzenie na konwencjonalną naukę stawia kreatywne mniejszości w uprzywilejowanej pozycji, bo to one uratują nas przed wyginięciem.

W ciągu stuleci wiedza zgromadzona przez naukowców została zebrana w wielopoziomową konstrukcję przypominającą wielopiętrowy budynek. Każdy jego poziom jest wzniesiony na naukowym fundamencie dostarczanym przez niższe, podtrzymujące poziomy. Każde piętro to oddzielna dyscyplina naukowa. Fundamentem budynku zwanego „Nauką” jest matematyka. Na niej zbudowany został drugi poziom - fizyka, a niej z kolei trzeci poziom - chemia Chemia jest podstawą czwartego poziomu - biologii, a na jej podstawie wzniesiony został piąty i obecnie najwyższy poziom czyli psychologia.

Pierwszy poziom: fundament z fraktali i chaosu

Najważniejszą rzeczą dla nowej, noetycznej nauki jest matematyczny fundament. Prawa matematyki są  absolutne, pewne i bezsporne. Od stuleci praw tych używa się, aby dzielić wszechświat na dające się zmierzyć elementy. Przyszła nauka zbudowana będzie na rozwijającej się obecnie nowej matematyce, która kładzie nacisk na geometrię fraktalną i teorię chaosu.

Fraktale to nowa wersja geometrii, oficjalnie zdefiniowana w 1983 roku przez pracującego w IBM Benoit Mandelbrota. Tak naprawdę jest to prosta dziedzina matematyki opierająca się na równaniach wymagających dodawania i mnożenia, których wynik jest ponownie wstawiany do pierwotnego równania, które rozwiązuje się ponownie. Powtarzanie tego samego równania daje w rezultacie geometrię podobnych do siebie obiektów, które pojawiają się na wyższym lub niższym poziomie równania. Organizacja na każdym  poziomie natury jest jak matrioszka i odzwierciedla  powtarzające się wzorce podobne do sposobu organizacji na wyższych i niższych poziomach rzeczywistości. Dla przykładu: struktura i zachowanie ludzkiej komórki przypomina strukturę i zachowanie człowieka, a to z kolei przypomina strukturę i zachowanie gatunku ludzkiego. Mówiąc krótko „Jako na górze, tak i na dole”. Geometria fraktalna kładzie nacisk na fakt, że widzialny wszechświat ma swoje źródło w połączeniu wszystkich swoich części i ich wzajemnym związku.   

Geometria fraktalna odkrywa przed nami nie ewolucję w rozumieniu Darwina, opartą na przypadkowych mutacjach albo walce o przetrwanie, ale biosferę będącą wynikiem złożonego współdziałania wszystkich żywych organizmów. Nowe spojrzenie na naturę podkreśla współpracę między gatunkami żyjącymi w harmonii ze swoim środowiskiem, a nie, jak dotychczas, walkę o przetrwanie opartą na konkurencji. Musimy przyjąć do wiadomości, że liczy się każda ludzka istota, bo każda jest częścią wielkiego organizmu. Tocząc wojny, walczymy sami ze sobą.

Dzięki równaniom matematycznym, geometria fraktalna tworzy struktury przypominające te, jakie widzimy w naturze: góry, rośliny, chmury i zwierzęta. Dynamika tych fraktalnych struktur opiera się na teorii chaosu - dziedzinie matematyki, mówiącej że małe zmiany mogą wywołać nieprzewidziane efekty. Dziedzina ta zajmuje się procesami, które sprawiają, że uderzenie skrzydeł motyla w Azji może wpłynąć na ukształtowanie się tornada w Oklahomie. Kiedy połączy się teorię chaosu z geometrią fraktalną, otrzymamy możliwość matematycznego przewidzenia zmian obserwowanych w fizycznym świecie - od wzorców pogody do ludzkiej fizjologii, od wzorców zachowania społeczeństw do zmian cen na giełdach.

Drugi poziom: fizyka energii

100  lat temu kreatywne mniejszości zapoczątkowały nowe spojrzenie na działanie wszechświata. Nowe teorie wyjaśniające podstawy jego działania opracowali ludzie tacy jak: Albert Einstein, Max Planck i Werner Heisenberg. Ich prace nad mechaniką kwantową ujawniły, że wszechświat to nie zbiór fizycznych części, jak sugerowała newtonowska fizyka, a wynik holistycznego połączenia niematerialnych fal energii. Mechanika kwantowa zaskakuje odkryciem, że we wszechświecie nie ma czegoś takiego jak „struktura fizyczna”: atomy to skupione wiry energii - miniaturowe tornada, które nieustannie pojawiają się i znikają. Atomy będące polami energii wchodzą w interakcje z wieloma rodzajami niewidzialnych pól energetycznych tworzącymi wszechświat. Są one blisko połączone ze sobą nawzajem  i z polem, w którym są zanurzone.

Podstawowy wniosek wypływający z nowej fizyki to stwierdzenie: „Obserwator tworzy rzeczywistość.” Jako obserwatorzy mamy wpływ na tworzenie naszej rzeczywistości!  Fizycy muszą przyznać, że wszechświat to twór „umysłowy.” Nowatorski fizyk, Jams Jeans,  napisał „Strumień wiedzy kieruje się ku rzeczywistości niemechanicznej, a wszechświat zaczyna przypominać raczej wielką myśl niż wielki mechanizm. Umysł to już nie tylko przypadkowy intruz w świecie materii... powinniśmy raczej okrzyknąć go twórcą i zarządcą świata materialnego.”  (R. C. Henry, "The Mental Universe"; Nature 436:29, 2005).

Choć 80 lat temu mechanikę kwantową uznano za najlepszy naukowy opis mechanizmów tworzących nasz wszechświat, wielu naukowców wciąż kurczowo trzyma się przeważającego światopoglądu  skoncentrowanego na materii, robiąc to dlatego że „wydaje się” on lepiej wyjaśniać nasze istnienie. Chcąc poradzić sobie z pojawiającymi się sprzecznościami, większość fizyków  ograniczyła zakres teorii kwantowej do świata subatomowego. Znany fizyk teoretyk David Deutch napisał: „Pomimo że na polu dowodów empirycznych teoria kwantowa odniosła bezprecedensowy sukces, to już sama sugestia, że teoria ta może stosować się także do opisu natury przyjmowana jest z cynizmem, brakiem zrozumienia, a nawet wściekłością.”  (T. Folger, “Quantum Shmantum”; Discover 22:37-43, 2001).

Jednak prawa teorii kwantowej muszą znajdować zastosowanie na każdym poziomie rzeczywistości - nie możemy już dłużej ignorować tego faktu. Musimy się nauczyć, że nasze poglądy i opinie na temat świata mają wpływ na jego tworzenie. Ostatnio profesor fizyki z Uniwersytetu Johna Hopkinsa, R. C. Henry stwierdził, że powinniśmy „przywyknąć” i przyjąć do wiadomości bezsporny wniosek „Wszechświat jest niematerialny - umysłowy i duchowy” (R. C. Henry, "The Mental Universe")

Trzeci poziom: chemia drgań

Podczas gdy konwencjonalna chemia uważa pierwiastki chemiczne za miniaturowe newtonowskie systemy słoneczne złożone z posiadających stan stały elektronów, protonów i neutronów, chemia drgań, opierając się na mechanice kwantowej, podkreśla że atomy zbudowane są z wirujących niematerialnych wirów energii, takich jak kwarki. Nowa chemia koncentruje się na roli drgań w tworzeniu wiązań molekularnych i dostarczaniu energii oddziaływań molekularnych. Pola energii, takie jak te powodowane przez telefony komórkowy czy myśli łączą się z reakcjami chemicznymi i oddziałują na nie.

Chemia drgań definiuje mechanizmy, które pośredniczą w relacjach między ciałem a duchem. Ciało składa się z ponad stu tysięcy różnych molekuł białek. Zmieniają one kształt reagując na sygnały - harmoniczne drgania pola. Wspólny ruch protein tworzy zachowanie, który nazywamy „życiem.” Sygnały kontrolujące życie mają swoje źródło zarówno w materialnych środkach chemicznych, jak i w niematerialnych falach energii. Wspólna płaszczyzna między energią a proteinami jest jednocześnie miejscem krzyżowania się relacji między ciałem a umysłem. Za sprawą procesu znanego jako sprzęganie elektryczno - konformacyjne wibrujące pola nerwowe mające swój początek w świadomych procesach mogą wpływać na zachowania protein. (T. Y. Tsong, "Deciphering the Language of Cells"; Trends in Biochemical Sciences 14:89, 1989).     

Czwarty poziom: nowa biologia

Do zgłębiania tradycyjnej biologii używa się metody redukcjonistycznej, podobnie jak to jest w przypadku tradycyjnej chemii: organizmy dzieli się na komórki, a komórki na molekuły, a wszystko to, bo zrozumieć jak to wszystko działa. Nowa nauka postrzega komórki i organizmy jako połączone ze sobą wspólnoty, które są fizycznie i energetycznie złączone ze swoim środowiskiem. Nowe holistyczne podejście do biologii faworyzuje hipotezę Jamesa Lovelocka  postulującą istnienie Gai, czyli Ziemi i jej biosfery jako jednej żyjącej i  oddychającej istoty. Podjęcia badań nad fizjologią Gai z naciskiem na rolę wszystkich żywych organizmów i związki między nimi pozwoli nam na nowo odkryć nasz związek z planetą a także przypomni nam naszą starożytną rolę strażników Ogrodu.

Noetyczna biologia uzna także potęgę epigenetyki. Epigenetyka (dosłownie „kontrola nad genami” to nowo odkryty drugi kod genetyczny, który kontroluje zachowania i programowanie DNA danego organizmu. Ten nowy dziedziczny mechanizm pokazuje w jaki sposób zachowanie i aktywność genów podlegają kontroli organizmu i jego reakcji na otaczające środowisko. Podstawowa różnica między starym kodem genetycznym a nową epigenetyką jest taka, że ten pierwszy postulował genetyczny determinizm, a więc pogląd, że geny określają nasze cechy fizjologiczne i wzorce zachowania a także kontrolują je. Natomiast epigenetyka zakłada ze to reakcja na środowisko,  w tym także nasza świadomość, kontroluje geny. Za sprawą mechanizmów epigenetycznych świadomości można używać to kształtowania naszej biologii i przemienienia ludzi w panów swojego życia.

Piąte piętro: psychologia energii

Zmodyfikowanie nauk pomocniczych: fizyki, chemii i biologii sprawia, że i nauka na piątym poziomie - psychologia - ulega dużej zmianie. Przez stulecia, za sprawą materialistycznego spojrzenia, rozum i świadomość odrzucane były jako epifenomen mechanicznego ciała. Uważano, że za nasza zachowania odpowiedzialne były geny i związki neurochemiczne - „oprogramowanie” centralnego układu nerwowego.  Jednakże fizyka kwantowa, chemia drgań i mechanizmy kontroli epigenetycznej dają nam możliwość zupełnie nowego, głębokiego spojrzenia na psychologię. To środowisko, wraz z percepcją umysłu, kontrolują zachowanie i genetykę. Nasze życie nie jest kontrolowane przez geny, ale przez nasz spojrzenie na życie. 

Przejście od fizyki newtonowskiej do mechaniki kwantowej zmienia główny punkt zainteresowania psychologii - wcześniej były to mechanizmy fizykochemiczne, a teraz jest to rola pół energii. Psychologia energii skupia się na oprogramowaniu które steruje naszą świadomością, a nie na fizykochemcznym sprzęcie, który mechanicznie określa zachowanie. Psychologia energii bezpośrednio wpływa na programowanie podświadomości, a nie stara się manipulować genami, fizjologią i zachowaniem. To nowe spojrzenie pozwoli także rodzicom  rozpoznać wpływ podstawowego postrzegania na programowania podświadomego umysłu. To z kolei doprowadzi do takiego rozwoju, który pozytywnie wpłynie na zdrowie, inteligencję i szczęście naszych dzieci.

Apartament na szczycie - nauka noetyczna. Widok z góry.

Wprowadzenie tego typu zmian na każdym piętrze budynku tradycyjnej nauki nie tylko wzmocni tenże budynek, ale da podstawy dla nowego poziomu: uniwersalnej gałęzi znanej jako nauka noetyczna. Twierdzi ona, że struktura wszechświata stworzona jest na podobieństwo pola będącego jego podstawą.  Fizyczny charakter atomów, protein, komórek i ludzi podlega kontroli ze strony niematerialnych energii, które wspólnie tworzą to pole. Zbiór komórek składający się   na każdego człowieka odpowiada unikalnemu spektrum pola energii wszechświata. Owo unikalne spektrum nazywane przez wielu „duszą” albo „duchem” jest niewidzialną, poruszającą się siłą, która drga w harmonii z naszymi fizycznymi ciałami. Jest to twórcza siła odpowiedzialna za świadomość i wpływająca na fizyczną rzeczywistość.

Noetyczna świadomość pokazuje, że wspólnie tworzymy wcielenie „pola.” Każde z nas jest „informacją” manifestującą i przeżywającą fizyczną rzeczywistość. Połączenie wiedzy o naszej noetycznej świadomości ze świadomością fizyczną a także zrównoważenie ich da nam moc, dzięki której staniemy się panami naszego życia. Kiedy takie spojrzenie zatryumfuje ponownie będziemy mogli stworzyć Eden na Ziemi.

źródło: schodamidonieba.pl
Zapisane
east
Moderator Globalny
Ekspert
*****
Wiadomości: 620


To jest świat według Ciebie i według mnie


Zobacz profil
« Odpowiedz #6 : Lipiec 30, 2009, 21:28:51 »

"Psychologia energii skupia się na oprogramowaniu które steruje naszą świadomością"
Z uwagą przeczytałem całość tego , co wymyślił Bruce i sądzę , że w powyższym zdaniu należałoby raczej słowo "świadomością" zastąpić słowem " podświadomością".
Umysł świadomy to też nie jest do końca dobre określenie dla naszego wewnętrznego  Obserwatora. Świadomość wydaje się być zupełnie niezależną częścią, niepodlegającą żadnemu " oprogramowaniu" , jeśli nie wchodzi w relacje ze swoim podświadomym , silniejszym bratem.
Poza tym to wszystko o czym pisze harmonizuje się z tym czego uczę się od innych duchowych nauczycieli .
Zapisane

..  " wszystkie te istnienia, które Cię otaczają są w Tobie " naucza   Mooji -  " są w Twoim umyśle, są w  Twojej świadomości . Wydaje Ci się , że patrzysz na inne ludzkie umysły , ale wszystkie te umysły egzystują w Tobie ponieważ Ty jesteś tym, który je postrzega. TO JEST ŚWIAT WEDŁUG CIEBIE "
Leszek
Administrator
Ekspert
*****
Wiadomości: 1391



Zobacz profil WWW Email
« Odpowiedz #7 : Listopad 04, 2010, 23:52:13 »

Kontynuacja:
http://forum.swietageometria.info/index.php/topic,204.0.html
Zapisane

miłość radość piękno
Strony: 1   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Powered by SMF 1.1.11 | SMF © 2006-2008, Simple Machines LLC | Sitemap
BlueSkies design by Bloc | XHTML | CSS

Polityka cookies
Darmowe Fora | Darmowe Forum

ekoludki ganggangsters ourlifev2 mundodetelenovelas przygodywdziczy