Choose fontsize:
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
 
Strony: « 1 2 3 4 »   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: 4. Muzyka sfer - geometria dźwięku  (Przeczytany 66464 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
Leszek
Administrator
Ekspert
*****
Wiadomości: 1391



Zobacz profil WWW Email
« Odpowiedz #20 : Styczeń 02, 2010, 22:08:51 »

EAST NAPISAŁ:

Po teorii, którą wcześniej podałem ten dźwięk brzmi teraz dla mnie zupełnie inaczej .
Być może  Frequency 528 Hz, the miraculous frequency for transformation and DNA repair. There is a special sound and color of love according to Dr. Horowitz., ale co ,jeśli nie jest to częstotliwość "naprawiająca: DNA ? A jeśli naprawiająca to podług czyich intencji ?

Dźwiękiem ,czy też inaczej  - energią fal elektromagnetycznych  - da się programować wodę . Vide homeopatia. A ta z kolei na prawdę działa, co również wykazano doświadczalnie.
Zatem teoretycznie i praktycznie energia ODPOWIEDNIEGO dźwięku powinna leczyć . Tylko  skąd my możemy wiedzieć która częstotliwość jest najlepsza ?
Na forum PCh pamiętam, że kiedyś przeczytałem wypowiedź Kiary , która pisała, że pije czystą wodę, którą wcześniej "energetyzowała" dłońmi. Wtedy wydawało mi się to dziwaczne, ale teraz  , zwłaszcza w świetle tego, co wiem o badaniach m in. dr. Jaquesa Benvaniste  nie wydaje się to już takie dziwaczne.
Kiedy dr. Benveniste pracował nad udowodnieniem, ze fale elektromagnetyczne emitowane przez określone cząsteczki, określonego związku chemicznego rzeczywiście "programują" wodę przeprowadzał on szeregi prób i doświaczeń z których prawie każde potwierdzało jego założenie. Jednakże w pewnych wypadkach, w określonych dniach, przewidywania się nie sprawdzało . Dokładna analiza tych przypadków wykazała , że działo się to zawsze wtedy, gdy styczność z probówkami miała pewna laborantka , doświadczona i skrupulatna biolożka. 6 cio miesięczna obserwacja jej pracy nie wykazała żadnych formalnych błędów z jej strony, żadnych uchybień proceduralnych . Czyniła to co inni laboranci, a jednak jej wyniki były zawsze inne.  W trakcie badań  Benveniste wykrył, że kobieta emituje rodzaj fal blokujących programujące sygnały ! Okazało się, że ta kobieta była mieszaczem częstotliwości . Benveniste polecił jej, aby przez  5 minut trzymała w dłoniach  probówkę z homeopatyczną zawartością. Po jej przebadaniu okazało się, że cała aktywność, cała sygnalizacja cząsteczkowa zanikła !
Oznaczało to, że elektromagnetyzm żywych istot wpływa na otoczenie i odwrotnie również.

Wydaje się więc, że skoro zwykła woda może być nośnikiem uzdrawiających informacji ( homeopatia ) pozyskiwanych z  określonych substancji ( również emitujących określoną częstotliwość ) to tym bardziej taką substancję może zastąpić człowiek . Możemy zaprogamować sobie wodę intencją zdrowia, miłości, albo błogości. Im bardziej  będą to częstotliwości zbliżone do Phi =1,618 , tym chyba lepiej.
Człowiek byłby zatem samowystarczalnym kamertonem i stroicielem dla siebie, a może nawet całego ekosystemu. Nie wydaje mi się, aby były potrzebne nam jakieś kosmiczne super częstotliwości o podejrzanych, lub nie do końca jasnych intencjach.

pozdrawiam
Zapisane

miłość radość piękno
Leszek
Administrator
Ekspert
*****
Wiadomości: 1391



Zobacz profil WWW Email
« Odpowiedz #21 : Styczeń 02, 2010, 22:11:21 »

WAGUNIA NAPISAŁA

Witam
A propos dźwięku mam coś dla Was z zakresu Świętej Geometrii
http://www.youtube.com/watch?v=tgMQOAWeVs0
pozdr.
Wagunia

Wagunia. Ten temat masz tutaj:

http://www.swietageometria.darmowefora.pl/index.php?topic=327.0
Zapisane

miłość radość piękno
east
Moderator Globalny
Ekspert
*****
Wiadomości: 620


To jest świat według Ciebie i według mnie


Zobacz profil
« Odpowiedz #22 : Styczeń 02, 2010, 23:26:47 »

Adaś bardzo zainteresowałeś mnie tymi misami. Napisz może o nich  coś więcej ? Jakie częstotliwości dzięki nim można uzyskać ?

Ja ze swojej strony pozwolę sobie zamieścić coś, co może nie do końca dotyczy dźwięku, ale daje pojęcie w jaki sposób możliwy jest odbiór fal i "rozmowa" z nimi.

W książce, którą teraz czytam ( POLE Lynn McTaggart ) znalazłem ciekawą , bo naukową próbę wyjaśnienia fenomenu świadomości.

Pozwolę sobie ją tu w obszerniejszym fragmencie zaprezentować.  Będziemy mieli pole ( nomen omen ) do dyskusji.

MIKROTUBULE   to cieniutkie  "kanaliki" (Mikrotubule to białkowe spirale zbudowane z cząsteczek tubuliny. W przekroju wyglądają jak cylindry zbudowane z 13 równoległych łańcuchów. Mikrotubule wraz z innymi składnikami cytoszkieletu nadają kształt komórkom ) . Znajdują się one w każdej komórce . Włoski fizyk Ezio Insina ze Stowrarzyszenia Badań Bioelektronicznych odkrył pocczas swych własnych badań doświadczalnych na mikrotubulach, że struktury te mają mechanizm sygnalizacyjny, być może związany z transferem elektronów. Wielu naukowców takich jak Pribram, Yasue, Hameroff i Scott Hagan z Wydziału Fizyki na uniwersytecie McGilla w Kanadzie złożyli wspólnie teorię o NATURZE LUDZKIEJ ŚWIADOMOŚCI .  Zgodnie z tą teorią mikrotubule i błony dendrytów stanowią Internet ciała, Wszystkie neurony mogą się nim posługiwać w tym samym czasie co inne i rozmawiać z każdym innym neuronem wykorzystując do tego wewnętrzne procesy kwantowe organizmu .
Mikrotubule pomagają zorganizować nieharmonijną energię  i tworzą powszechną spójność fal wewnątrz organizmu - proces zwany "superradiacją" - po czym pozwalają tym spójnym sygnałom pulsowac wewnątrz ciała. kiedy spójność zostanie osiągnięta, fotony mogą wędrować wzdłuż światłowodów jakby były przezroczyste, zjawisko zwane "przezroczystością samoindukowaną ". Fotony mogą wnikać do wnętrza mikrotubuli i komunikować się z innymi fotonami w innych miejscach ciała powodując kolektywną współpracę cząstek subatomowych w mikrotubulach całego mózgu. (..) Z powodu tego mechanizmu spójność staje się zaraźliwa przechodząc  z pojedynczych komórek na ich zespoły , a w mózgu konkretnego zespołu neuronów na inne. To wyjaśnia natychmiastowość działania naszego mózgu, w przedziale  od  1/10 000  sekundy do 1/1000 sekundy wymagającym , by informacja była przesyłana z szybkością 1000 -100 metrów na sekundę - to jest z szybkością przekraczającą możliwości któregokolwiek ze znanych połączeń między aksonami lub dendrytami neuronów.
Superradiacja wzdłuż światłowodów może też odpowiadać na pewne od dawna obserwowane zjawisko  - skłonność fal mózgowych do synchronizacji.
Hameroff zauważył, że elektrony ślizgają się gładko wzdłuż tych światłowodów, unijakąc jakiegokolwiek wplątania w ich środowisko  - to znaczy bez przechodzenia w któryś ze stanów podstawowych. To znaczy, że pozostają w stanie kwantowym - prawdopodobieństwie wystąpienia wszelkich możliwych stanów, umożliwiając mózgowi ewentualny wybór spośród nich. To być może byłoby dobre wytłumaczenie wolnej woli.  W każdej chwili nasze mózgi dokonują kwantowych wyborów , biorąc stany potencjalne i przekształcając je  w stany faktyczne.
Teorią tą zainteresowali się włoscy matematycy ( fizycy teoretyczni )  , De Gludice i Preparata . Znaleźli oni w swych doświadczeniach dowody potwierdzające przypuszczenie Hameroffa , że światłowody zawierają w swoim wnętrzu spójne pola energii.
Mikrotubule są puste jeśli nie liczyć niewielkiej ilości wody . Zwykła woda, taka z kranu lub rzeki , jest w stanie nieuporządkowanym, jej cząsteczki poruszają się losowo. Jednakże niektóre z cząsteczek wody w komórkach mózgu są spójne , jak odkry zespół włoski  i ta spójność  rozciąga się nawet na trzy nanometry , lub więcej, poza cytoszkielet komórki. Ponieważ zostało to udowodnione, więc istnieje duże prawdopodobieństwo, że woda wewnątrz miktotubul jest również uporządkowana, Może to być niebezpośrednim dowodem na to, że działały tam jakieś porcesy kwantowe prowadzące do spójności kwantowej. Wykazano też, że to skupienie fal wytworzyłoby promienie o średnicy piętnastu nanometrów - dokładnie średnicy rdzenia miktrotubul.
Wszystko to prowadzi do heretyckiej myśli, która już wcześniej zrodziła się w umyśle Fritza Alberta Poppa. Świadomość jest zjawiskiem powszechnym, obecnym w całym organizmie , a nie tylko w samych mózgach. Świadomość jest , na swym najbardziej podstawowym poziomie spójnym światłem.
Wprawdzie wszyscy Ci naukowcy , Putthoff, Popp, Beveniste i  Pribram - pracowali oddzielnie , Edgar Mitchel jako jeden z pierwszych, zauważył, że w sumie ich teorie prezentują się jako zunifikowana teoria umysłu i materii - dowód na prawdziwość wizji świata  jako "nieprzerwanej całości" zaproponowanej przez fizyka Davida Bohma.
Wszechświat jest bezkresną , dynamiczną pajęczyną wymiany energii, a jego najbardziej podstawowa struktura zawiera wszelkie możliwe wersje wszelkiej możliwej materii . Natura nie była ani ślepa, ani mechaniczna , ale otwarta, inteligentna i celowa, wykorzystująca sprzężenie zwrotne w wymianie informacji między organizmami i ich otoczeniem. Jej mechanizm unifikujący nie był szczęśliwą pomyłką , ale informacją, która została zakodowana i przetransmitowana do wszystkich miejsc naraz. Życie jest procesem kwantowym.
Wszystkie procesy w organizmie , w tym również komunikacja między komórkami , są wywoływane fluktuacjami kwantowymi , a wszystkie wyższe funkcje mózgu  i świadomości też zdają się działać na poziomie kwantowym. Wybuchowe odkrycie Waltera Schemppa na temat pamięci kwantowej uwydatniło najdziwniejszy pomysł ze wszystkich : ani krótkoterminowa, ani długoterminowa pamięć nie rezydjue w mózgu - jest natomiast magazynowana w polu punktu zerowego.

Po odkryciach Pribrama niektórzy badacze, w tym również teoretyk  systemów filozoficznych , Ervin Laszlo  zaczęli sugerować, że mózg jest zaledwie urządzeniem pozyskiwania i  odczytywania faktycznego nośnika informacji, jakim jest POLE
koniec cytatu.

Dla zainteresowanych poszerzeniem informacji na temat tego jak funkcjonuje nasze postrzeganie ( holograficzna pamięć ) podam jeszcze  linka do wywiadu z Karlem Pribramem ( neurofizjologiem )
http://a.bongaruda.pl/biuletyn/publikacje/garuda_14/1232014836/

Dodam , że każde nazwisko i każda informacja z cytowanej książki są weryfikowalne .
« Ostatnia zmiana: Styczeń 02, 2010, 23:54:27 wysłane przez east » Zapisane

..  " wszystkie te istnienia, które Cię otaczają są w Tobie " naucza   Mooji -  " są w Twoim umyśle, są w  Twojej świadomości . Wydaje Ci się , że patrzysz na inne ludzkie umysły , ale wszystkie te umysły egzystują w Tobie ponieważ Ty jesteś tym, który je postrzega. TO JEST ŚWIAT WEDŁUG CIEBIE "
Leszek
Administrator
Ekspert
*****
Wiadomości: 1391



Zobacz profil WWW Email
« Odpowiedz #23 : Styczeń 02, 2010, 23:50:42 »

Adaś bardzo zainteresowałeś mnie tymi misami. Napisz może o nich  coś więcej ? Jakie częstotliwości dzięki nim można uzyskać ?

Póki co wrzucam linka do strony na myspace mojej znajomej, która gra na misach... Mrugnięcie Wspomaga się też głosem i bębnami kolegi.
http://www.myspace.com/rainofwisdom
« Ostatnia zmiana: Styczeń 02, 2010, 23:53:30 wysłane przez Leszek » Zapisane

miłość radość piękno
Michał-Anioł
Moderator Globalny
Ekspert
*****
Wiadomości: 669


Nauka jest tworem mistycznym i irracjonalnym


Zobacz profil
« Odpowiedz #24 : Styczeń 03, 2010, 12:53:17 »

W
fizyce pojawia się nowe pojęcie, najdonioślejsza koncepcja od czasów Newtona: pole. Uświadomienie sobie, że zasadniczej roli w opisie zjawisk fizycznych nie odgrywają ani ładunki, ani cząstki, lecz pole w przestrzeni między nimi, wymagało wielkiej wyobraźni naukowej. Pojęcie pola odnosi wielkie triumfy i prowadzi do sformułowania równań Maxwella, opisujących strukturę pola elektromagnetyczne-go i rządzących zjawiskami zarówno elektrycznymi, jak i optycznymi.
Teoria względności bierze swój początek w zagadnieniach pola. Sprzeczności i niekonsekwencje starych teorii każą nam przypisać nowe własności continuum czasoprzestrzennemu, będącemu scenerią wszystkich zdarzeń w naszym świecie fizycznym.
więcej tu:
http://www.swietageometria.darmowefora.pl/index.php?topic=514.10
Zapisane

Wierzę w sens eksploracji i poznawania życia, kolekcjonowania wrażeń, wiedzy i doświadczeń. Tylko otwarty i swobodny umysł jest w stanie odnowić świat
east
Moderator Globalny
Ekspert
*****
Wiadomości: 620


To jest świat według Ciebie i według mnie


Zobacz profil
« Odpowiedz #25 : Styczeń 04, 2010, 01:56:56 »

Ponieważ rozmowa w tym temacie bardzo mocno zboczyła ( ze się tak wyrażę Mrugnięcie )  w stronę POLA , to poproszę Leszka , o zmianę nazwy , lub wydzielenie tego tematu do osobnego o nazwie POLE . Chodzi, o  pole punktu zerowego.

To bardzo doniosła koncepcja , która rozwiązuje wiele problemów, z jakimi styka się współczesna fizyka, ale nie tylko ona. W POLU  odzwierciedla się psychologia, probablistyka, neurofizjologia i filozofia (świadomość), a także , w co głęboko wierzę - święta geometria. Nie mogłoby być inaczej, jeśli to ma być pole wszystkich pól.

Informacje o nim są porozrzucane w kilku tematach tu na forum ( między innymi tutaj " Czas i przestrzeń - wykraczając poza teorię Einsteina " http://www.swietageometria.darmowefora.pl/index.php?topic=514.msg3168#new )

Kontynuując ten temat nawiążę do wcześniejszych moich wypowiedzi na tym forum, które zostały przeniesione z któregoś z  tematów przy okazji dyskusji do tematu   "co mi w duszy gra" , jako burzące faktograficzny porządek wypowiedzi .

Otóż chodzi o to, że zasugerowałem, iż Wszechświat odpowiada na nasze, ludzkie życzenia i myśli. Co więcej -spełnia je.
Chodzi o to, że probablistyka , w której zwykle szanse wystąpienia jakiegoś zdarzenia są 50/50 wykazuje pewne anomalie tam, gdzie w grę wchodzą ludzkie intencje. Wiąże się to z kwantową rolą OBSERWATORA, który zmienia wynik kwantowego eksperymentu. Obserwator nigdy nie jest neutralny. Jest stroną doświadczenia. I ma to ścisły związek z POLEM.

Z pośród wielu doświadczeń ( PEAR ,ganzfeld , generatory REG, kostka Rheina, ) należałoby wyróżnić badania Wiliama Brauda ( lata 70 te )  na temat wpływu intencyjnego życzenia na wydarzenia losowe. Wyniki jego eksperymentów różniły się znacznie od uzyskiwanych przez  zwykłą, teoretyczną statystykę i - w dużym uproszczeniu , zeby się nie rozpisywać - dowodziły, że Wszechświat jest czymś, co jest do pewnego stopnia pod naszą kontrolą .

Nasze życzenia i intencje tworzą naszą rzeczywistość.

Możemy ich użyć, by mieć szczęśliwsze życie, do zablokowania niekorzystnych wpływów lub do utrzymywania się wewnątrz ochronnego ogrodzenia dobrej woli.
"Uważaj na swoje życzenia - mawiał Braud - każdy z nas ma zdolność wprowadzenia ich w życie "

W swój zwykły , spokojny sposób Braud zaczął testować ideę, posługując sie myśleniem intencyjnym. Zauważył, że działa to raczej przy lekkim nasileniu intencji , a nie przy intensywnych życzeniach , czy naciskach.


Prace Brauda dostarczyły kolejnych dowodów na to, co wielu innych uczonych zaczynało właśnie dostrzegać. Nasz stan naturalny to relacja - nieustanny stan wzajemnego na siebie wpływania . Tak, jak składających się na nas cząstek subatomowych nie można wyjąć i oddzielić od cząstek nas otaczających, tak nie da się odizolowac jednych istot żywych od drugich. Układ żywy  o większej spójności może wymieniać informację i budować lub odbudowywać spójność układów zaburzonych, losowych, czy chaotycznych. Naturalnym stanem świata żywego jest PORZĄDEK - dążenie do większej spójności = NEGENTROPIA ( zaprzeczenie entropii ) .

Negentropia zdaje się mocniejszą siłą. Dzięki aktowi OBSERWACJI i myślenia intencyjnego mamy zdolność rozpościerania czegoś w rodzaju superradiacji na resztę świata ( o superradiacji w innym temacie napisałem).

Ten taniec zdaje się rozciągać na nasze myśli równie dobrze , jak procesy naszego organizmu. Nasze marzenia czy jawę ,możemy współdzieić z innymi i z każdym, kto kiedykolwiek żył .

Prowadzimy NIEUSTANNY DIALOG Z POLEM, wzbogacając je i z niego czerpiąc jednocześnie .
( w tym miejscu znowu przypomina mi się film Avatar )

Wiele z pośród największych osiągnięć rodzaju ludzkiego mogło być wynikiem nagłego dostępu danej  jednostki do zasobów informacji - wspólnych zasobów w POLA PUNKTU ZEROWEGO. Uznano to za moment natchnienia. . To, co nazywamy "geniuszem" , może być po prostu większym dostępem do Pola. W takim razie nasza inteligencja, kreatywność i wyobraźnia nie są zamknięte w naszych mózgach , ale są wynikiem oddziaływania z Polem, a to potrafi każdy z nas wyćwiczyć.

Najbardziej fundamentalne pytanie , jakie podniosły prace Brauda , dotyczy indywidualności. gdzie konczy się każdy z nas  i gdzie się wszyscy zaczynamy  ?
Jeśli każde zdarzenie  to jakaś relacja, a myśli ( częściowo ) to proces wspólny , to być może do dobrego funkcjonowania w świecie potrzebujemy silnej ,życzliwej społeczności ?
Wiele badań pokazało, że mocne osadzenie i zaangażowanie w życie społeczności jest jednym z najważniejszych wskaźników zdrowia.
Braud wykazał, że istoty ludzkie przekraczają indywidualne granice.

Piszę właściwie o końcowych wnioskach z jednego tylko rozdziału (rozszerzony umysł)  książki POLE Lynn McTaggart traktującej o polu punktu zerowego i tylko w tym rozdziale kilkadziesiąt stron dotyczy samej probablistyki . Dalej jest o tym JAK ludzie świadomie mogą wykorzystywać pole . Oczywiście sporo jest o zastosowaniach militarnych do szpiegowania wroga ( wtedy , lata 70 te zimnej wojny wrogiem był oczywiście USSR ), ale to, co "przy okazji"  zimnej wojny w pracy z POLEM okazało się przechodzi najśmielsze oczekiwania i trąci już czystą fantastyką .
Okazało się, że z racji naszego stałego dialogu z Polem punktu zerowego  możemy być, niczym elektron Louisa deBroglie`a - we wszystkich miejscach naraz.

Czy to nie przypomina fraktalności ? Kwant -> człowiek -> .. wszechświat  ?

Przede mną kolejny fascynujący rozdział pod wielce intrygującym, wręcz buddyjskim tytułem pt "Bezkresne tu i teraz".
Zapisane

..  " wszystkie te istnienia, które Cię otaczają są w Tobie " naucza   Mooji -  " są w Twoim umyśle, są w  Twojej świadomości . Wydaje Ci się , że patrzysz na inne ludzkie umysły , ale wszystkie te umysły egzystują w Tobie ponieważ Ty jesteś tym, który je postrzega. TO JEST ŚWIAT WEDŁUG CIEBIE "
1/64
Nowy użytkownik
*
Wiadomości: 9


Zobacz profil
« Odpowiedz #26 : Styczeń 04, 2010, 13:06:19 »

Cytat: east
Wiele z pośród największych osiągnięć rodzaju ludzkiego mogło być wynikiem nagłego dostępu danej  jednostki do zasobów informacji - wspólnych zasobów w POLA PUNKTU ZEROWEGO. Uznano to za moment natchnienia. . To, co nazywamy "geniuszem" , może być po prostu większym dostępem do Pola.
Też tak uwazam.
Ale do punktu zero nie kazdy jest ochoczy się synchronizować - bo wiąże się to z określonymi konsekwencjami. Tak więc ustawiamy sie do niego, stroimy.
Jakby-to powiedział Pan Wiśniewski-Snerg.. "pochylamy się do poziomu próżni"..
Ciało i Dusza wyznacza konkretne zakresy takowej synchronizacji.
Istnieją całe metodologie pracy z polem.. z akceleracją do punktu zero.
Są one synteza mistyki magii ii technologii i nie wolne od uczuć i emocji.

Przykładowo, nawet przy wsparciu technicznym w postaci piramid, nie ma pełnego zosiowania
w komorze Exploracji.
A po kazdej exploracji (via zero).. dokonywano planetarnej stabilizacji pola na statku
przy użyciu komory stabilizacji. To była droga do Ziemi,
której jeszcze NIE MA. Bo trzeba ją zbudować - równocześnie do niej zmierzjąc (paradoks "czasu"). Zbudować ja w środku siebie.
Siebie jako SamoStwarzającej, SamOsterownej i SamoStanowiącje istoty.


Cytat: east
Najbardziej fundamentalne pytanie , jakie podniosły prace Brauda , dotyczy indywidualności. gdzie konczy się każdy z nas  i gdzie się wszyscy zaczynamy ?
Odpowiedzi na to pytanie (albo proba odpowiedzi- to określi każdy już sam) właściwie znajduje sie tutaj:
świadomość indwyidualna vs zbiorowa
..ale to i tak wycinek szerszego kontekstu.
W istocie jest to równocześnie proces SamoStwarzania DNA.
Lub jak to niektórzy mówią SamoDoskonalenia DNA,
gdzie poprzez absolutną PozaPrzestrzeń (zwana również: nadPrzestrzń, hiperPrzestrzeń)
dokonuje się ten proces.
Symbolicznie, poprzez konotację graficzną, nazywam go "X" boądź tez "nu" "un".
« Ostatnia zmiana: Styczeń 04, 2010, 13:41:00 wysłane przez 1/64 » Zapisane
Michał-Anioł
Moderator Globalny
Ekspert
*****
Wiadomości: 669


Nauka jest tworem mistycznym i irracjonalnym


Zobacz profil
« Odpowiedz #27 : Styczeń 04, 2010, 21:35:44 »

<a href="http://www.youtube.com/v/gv7y4W9p3SM&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;&quot;&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name=&quot;allowFullScreen&quot; value=&quot;true&quot;&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name=&quot;allowscriptaccess&quot; value=&quot;always&quot;&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src=&quot;http://www.youtube.com/v/gv7y4W9p3SM&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;&quot; type=&quot;application/x-shockwave-flash&quot; allowscriptaccess=&quot;always&quot; allowfullscreen=&quot;true&quot; width=&quot;425&quot; height=&quot;344&quot;&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;" target="_blank">http://www.youtube.com/v/gv7y4W9p3SM&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;&quot;&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name=&quot;allowFullScreen&quot; value=&quot;true&quot;&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name=&quot;allowscriptaccess&quot; value=&quot;always&quot;&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src=&quot;http://www.youtube.com/v/gv7y4W9p3SM&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;&quot; type=&quot;application/x-shockwave-flash&quot; allowscriptaccess=&quot;always&quot; allowfullscreen=&quot;true&quot; width=&quot;425&quot; height=&quot;344&quot;&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;</a>



« Ostatnia zmiana: Styczeń 04, 2010, 21:47:40 wysłane przez Michał-Anioł » Zapisane

Wierzę w sens eksploracji i poznawania życia, kolekcjonowania wrażeń, wiedzy i doświadczeń. Tylko otwarty i swobodny umysł jest w stanie odnowić świat
Michał-Anioł
Moderator Globalny
Ekspert
*****
Wiadomości: 669


Nauka jest tworem mistycznym i irracjonalnym


Zobacz profil
« Odpowiedz #28 : Kwiecień 05, 2010, 23:54:48 »

Znalazłem dziś taką ciekawostkę dotyczącą prób uszeregowania pierwiastków przed powstaniem tablicy  Mendelejewa

Większy odzew uzyskało opublikowanie przez Johna Newlandsa jasno sformułowanego prawa okresowości w 1864 roku. Newlands stwierdził, że jeśli utworzyć listę pierwiastków według wzrastających mas atomowych (od wodoru do wapnia) to ich własności powtarzają się w cyklu co osiem pierwiastków. Nazwał to prawem oktawy, na zasadzie skojarzenia z oktawami muzycznymi. Nie potrafił tylko wyjaśnić co ma wspólnego muzyka z pierwiastkami.

Godny uwagi jest fakt, że Mendelejew układając układ okresowy, nie posiadał żadnej wiedzy na temat kwantowej budowy materii, a w szczególności zakazu Pauliego, który stanowi dla układu okresowego i chemii jako takiej podstawowe prawo fizyczne.



Co ciekawe  Mendelejew wcale nie zignorował koncepcji Newlandsa
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 06, 2010, 00:00:06 wysłane przez Michał-Anioł » Zapisane

Wierzę w sens eksploracji i poznawania życia, kolekcjonowania wrażeń, wiedzy i doświadczeń. Tylko otwarty i swobodny umysł jest w stanie odnowić świat
Michał-Anioł
Moderator Globalny
Ekspert
*****
Wiadomości: 669


Nauka jest tworem mistycznym i irracjonalnym


Zobacz profil
« Odpowiedz #29 : Maj 03, 2010, 18:22:23 »

Estetyka pitagorejczyków.
Jedna z myśli filozoficznych pitagorejczyków miała podstawowe znaczenie dla estetyki : myśl, że
świat jest zbudowany matematycznie. "Przejąwszy się matematyką, zaczęli jej zasady uważać za
zasady wszelkiego bytu" (Arystoteles) . Stwierdzili matematyczną prawidłowość w akustyce,
zaobserwowawszy, że struny dźwięczą harmonijnie lub dysharmonijnie w zależności od tego, jaka
jest ich długość. Dźwięczą harmonijnie, jeśli długość ich odpowiada prostym stosunkom
liczbowym. Przy stosunku 1:2 dają oktawę, 2:3 - kwintę, gdy zaś długość ich ma się do siebie jak 1
: 2/3 : 1/2. to powstaje akord C,G c, który nazywali "harmonijnym". Zagadkowe więc zjawisko
harmonii tłumaczyli więc proporcją, miarą, liczbą : harmonia polega na matematycznym stosunku
składników. Harmonia była dla nich własnością kosmosu i rozważali ją w ramach kosmologii.
Terminem "piękno " się nie posługiwali, lecz terminem "harmonia". Harmonia , pisał Filolaos - jest
zjednoczeniem rzeczy różnorodnych i zmieszanych, zestrojeniem różnie nastrojonych". Harmonia
znaczyła etymologicznie tyle, co zestrój, zjednoczenie; oznaczała zgodność, jedność składników. I
przede wszystkim dla tej jedności była dla pitagorejczyków czymś dodatnim i pięknym w szerokim,
greckim znaczeniu. Filolaos pisał : "Rzeczom niepodobnym, niepokrewnym, różnorodnym
potrzebna jest harmonia, aby je utrzymywała w ładzie". Harmonię mieli nie tylko jako rzecz cenną i
pożyteczną , lecz również za obiektywną, za własność rzeczy. Po drugie, że własnością rzeczy,
która stanowi o jej harmonii, jest ich prawidłowość, regularność, ład. Po trzecie, harmonia nie jest
własnością poszczególnej rzeczy, lecz prawidłowym układem wielu rzeczy, wielu części. Po
czwarte, że harmonia jest układem ilościowym, matematycznym, że zależy od liczby, miary i
proporcji.
Doszukiwanie się prawidłowości w świecie i stosowanie jej w sztuce było naturalną skłonnością
Greków, ale filozofia pitagorejska jeszcze ją wzmocniła, wpajając przekonanie, że prawidłowość
matematyczna daje gwarancję harmonii.
W przekonaniu, że wszechświat jest zbudowany harmonijnie, pitagorejczycy dali mu nazwę
"kosmosu" , czyli ładu. Tym samym wprowadzili motyw estetyczny do kosmologii. Na temat ładu i
harmonii kosmicznej snuli dalekosiężne spekulacje. Założywszy, że każdy ruch prawidłowy wydaje
harmonijny dźwięk, sądzili, że wszechświat cały dźwięczy, wydaje muzykę sfer, symfonię, której
jeśli nie słyszymy, to dlatego, że dźwięczy stale. Sądzili również, że kształt świata musi być
prawidłowy i harmonijny; taki jest kształt kulisty, więc świat musi być kulisty.
W psychologii twierdzili analogicznie, że dusze są doskonałe wtedy, gdy zbudowane są
harmonijnie to znaczy mają właściwą proporcję części.
ETHOS MUZYKI
W drugiej rozwiniętej przez pitagorejczyków teorii muzyki podkreślali, iż muzyka jest potęgą
działającą na duszę. Muzyką można działać na duszę. Dobrą muzyką można ją ulepszać, ale także
złą można ją psuć. Grecy używali tu wyrażenia psychagogia, czyli kierowanie duszami.. Można
wprowadzić duszę w dobry lub zły ethos.
MOTYW ORFICKI : OCZYSZCZENIE PRZEZ SZTUKĘ
Przekonanie o potędze muzyki o jej wpływie na duszę wynikała w wierzeń orfickich. Istotą tych
wierzeń było : że dusza jest więziona w ciele za swe winy, że będzie wyzwolona, gdy się z nich
oczyści, i że jej oczyszczenie i wyzwolenie jest najdonoślejszym celem człowieka. Celowi temu
służyły misteria orfików, posługujące się także tańcem i muzyką. Pitagorejczycy zaś powzięli myśl,
że w szczególności muzyka służy oczyszczeniu duszy. W muzyce dopatrywali się siły nie tylko
psychagogicznej, ale też oczyszczającej ("kathartycznej"), nie tylko etycznej, ale także religijnej. Z
oszołomienia, jakie obserwowali przy bachicznej muzyce, wyprowadzali wniosek, że dusza pod jej
wpływem wyzwala się i opuszcza na chwilę ciało.
Ekspresyjną i psychagogiczną moc pitagorejczycy przypisywali nie wszystkim sztukom, lecz
specjalnie muzyce. Sądzili, że ekspresja dokonuje się poprzez dźwięki i przez nie też można działać
na duszę, można to czynić tylko przez pośrednictwo słuchu, a nie przez inne zmysły. . Toteż
muzykę mieli za sztukę wyjątkową, szczególny dar bogów. Sądzili, że muzyka nie jest z
ustanowienia ludzkiego, lecz - "natury"; że rytmy należą do przyrody i są człowiekowi
przyrodzone; nie można ich dowolnie wymyślać. Dusza z natury wypowiada się muzyką, a rytmy
są podobiznami psychiki, znakami czy wyrazami charakteru. Pitagorejska teoria oczyszczenia przez
muzykę była więc zbiorem następujących tez :
1. muzyka jest wyrazem duszy, jej charakteru, usposobienia, ethosu;
2. jest naturalnym wyrazem duszy i jedynym tego rodzaju;
3. jest dobra lub zła, zależnie od tego jakiego charakteru jest wyrazem;
4. dzięki związkom duszy z muzyką można poprzez muzykę działać na duszę; można ją
zarówno ulepszać, jak deprawować;
5. przeto celem muzyki nie jest bynajmniej sama dostarczana przez nią przyjemność, lecz
formowanie charakteru (jak później pisał Atenajos, "celem muzyki nie jest przyjemność,
lecz służenie cnocie");
6. przez dobrą muzykę osiąga się "oczyszczenie" duszy i wyzwolenie jej z więzów ciała;
7. wobec tego muzyka jest czymś wyjątkowym, jedynym , niepodobnym do innych
sztuk.
KONTEMPLACJA
Pitagoras wprowadził pojęcie kontemplacji przeciwstawiał ją czynnościom, postawę widza
oddzielił od postawy czynnej. Według Diogenesa Laertiosa mówił, że życie jest jak igrzyska, na
które jedni przychodzą, aby brać czynny udział w zapasach, inni by handlować, a jeszcze inni na to,
by się przyglądać. I tę postawę miał za najszczytniejszą, bo zajmowaną z dbałości nie o sławę czy
zysk, lecz wyłącznie o poznanie. To pojęcie kontemplacji, oglądania, u wczesnych Greków
obejmowało zarówno oglądanie piękna, jak prawdy, z czasem dopiero zróżnicowało się na pojęcie
epistemologiczne i estetyczne.
MOTYW HERAKLITA
Motyw harmonii przejął przedstawiciel innej szkoły filozoficznej starożytnej Grecji - Hereklit z
Efezu. Ten filozof, dopatrujący się w świecie przede wszystkim wielorakości, zmienności,
sprzeczności - widział w nich jednakże również jedność i harmonię. Przechowały się cztery jego
fragmenty o harmonii. Jeden mówi, że harmonia jest najpiękniejsza, gdy pochodzi z różnych
dźwięków. Drugi, że harmonia wytwarza się z sił przeciwstawnych. Tłumaczył to zestawiając łuk i
lirę : łuk tym lepiej strzela, a lira tym lepiej dźwięczy, im większe jest ich napięcie, to znaczy , im
bardziej rozbieżne są siły, który w nich działają. Harmonia powstaje więc z elementów
przeciwnych, przeciwstawnych, rozbieżnych. Trzeci fragment mówi o harmonii "ukrytej" i
twierdzi, że jest "silniejsza" od widocznej - ale przez ukrytą nie rozumiał prawdopodobnie innej niż
powstałej z przeciwieństw. Czwarty fragment powiada, że z przeciwieństw powstaje symfonia
zarówno przyrody, jak sztuki, która w tym naśladuje przyrodę. Nie wydaje się, by Heraklit nadawał
harmonii charakter matematyczny, raczej miał na myśli harmonię w luźniejszym, jakościowym
rozumieniu. Kład natomiast nacisk na jej powstawanie z przeciwieństw, to swoisty , heraklitejski
motyw w estetyce starożytnej.
ŁAD I CHAOS
Pojęcia greckie harmonii i jej przeciwieństwa, dysharmonii, opierały się na jeszcze ogólniejszych:
ładu i chaosu. Tylko to, co obliczalne, regularne, przejrzyste, co ma w sobie ład i porządek, tylko to
mieli Grecy za uchwytne dla człowieka, tylko to, co uchwytne - za rozumne, tylko rozumne za
dobre i piękne. A przez to rozumne, dobre , piękne było dla nich tylko to, co uporządkowane,
regularne, ograniczone. To zaś, co nieregularne i nieograniczone, było dla nich chaosem,
nieuchwytnym, nierozumnym i nie mogło być ani piękne ani dobre.
TEKSTY PITAGOREJCZYKÓW I HERAKLITA
Arystoteles (Metafizyka, A 5, 985b 23)
Tak zwani pitagorejczycy, którzy pierwsi zajęli się matematyką, posunęli ją naprzód, a wychowani
w niej uznali, że jej zasady są zasadami całego bytu. .. Znaleźli w liczbach własności i stosunki
harmonii, a wszystko inne wydawało im się odbiciem liczb, liczby zaś pierwszą rzeczą w
przyrodzie. Dlatego mieli elementy liczb za elementy wszelkiego bytu i w całym niebie widzieli
harmonię i liczbę.
Sekstus Empiryk
Żadna sztuka nie powstaje bez proporcji, a proporcja leży w liczbie. Wszelka więc sztuka powstaje
przez liczbę... jest więc jakaś proporcja w rzeźbie, a podobnie też w malarstwie. Dzięki tej proporcji
osiągają one całkowitą poprawność dzieła. Ogólnie biorąc, wszelka sztuka jest systemem
postrzeżeń, a system jest liczbą, słusznie więc można rzec : "dzięki liczbie wszystko pięknie
wygląda", to znaczy :dzięki myśli zdolnej do sądu i pokrewnej liczbom, stanowiącym zasadę
wszechrzeczy. Tak twierdzą pitagorejczycy.
Arystoteles (De coelo B 9. 290b 12)
Z obrotów gwiazd powstaje harmonia, gdyż ich odgłosy współdźwięczą... Założywszy, że gwiazdy
i ich szybkości mają w swych odległościach zgodne stosunki, mówią [pitagorejczycy], że z
krążących gwiazd powstaje harmonijny głos.

cały text tutaj
http://www.filozofia-moja.republika.pl/pitagorejczycy.pdf
Zapisane

Wierzę w sens eksploracji i poznawania życia, kolekcjonowania wrażeń, wiedzy i doświadczeń. Tylko otwarty i swobodny umysł jest w stanie odnowić świat
Strony: « 1 2 3 4 »   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Powered by SMF 1.1.11 | SMF © 2006-2008, Simple Machines LLC | Sitemap
BlueSkies design by Bloc | XHTML | CSS

Polityka cookies
Darmowe Fora | Darmowe Forum

wnwtrans tokiogang animezjeby wspolnota shamankingalways