Choose fontsize:
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
 
Strony: « 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 »   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Dan Winter i Nassim Haramein - próba syntezy ich geometrii  (Przeczytany 116686 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
Michał-Anioł
Moderator Globalny
Ekspert
*****
Wiadomości: 669


Nauka jest tworem mistycznym i irracjonalnym


Zobacz profil
« Odpowiedz #30 : Grudzień 03, 2009, 22:33:23 »

Koncept Dipolarnej Grawitacji, oraz jaka jest jego dotychczasowa historia:
       Nazwa "Koncept Dipolarnej Grawitacji" przyporządkowana została do relatywnie nowej teorii naukowej opracowanej w 1985 roku. Teoria ta udowadnia, że pole grawitacyjne należy do generalnej kategorii dynamicznych pól dipolarnych, nie zaś do statycznych pól monopolarnych do których przyporządkowywała grawitację dotychczasowa nauka ziemska. Dlatego w świetle owego konceptu, grawitacja jest bardziej podobna do dipolarnego pola magnetycznego, czy do dipolarnego pola formowanego przez płyny lub gazy przepompowywane dynamicznie przez jakąś rurę, np. przez wnętrze domowego odkurzacza, niż do monopolarnego pola elektrycznego, czy do monopolarnego pola formowanego przez statyczne sprężanie np. powietrza w oponie naszego samochodu. Z kolei owo nowe zakwalifikowanie grawitacji do dynamicznych pól dipolarnych prowadzi do zupełnie odmiennego niż dotychczas opisu budowy i działania wszechświata. Niniejsza strona m.in. stara się właśnie wyjaśnić jak naprawdę wygląda i działa wszechświat rządzony dipolarną grawitacją.
       Rozpracowanie Konceptu Dipolarnej Grawitacji zaczęło się od skromnych prób wyjaśnienia czym właściwie jest pole grawitacyjne, jaki ma ono charakter, oraz jak ono faktycznie działa. W rezultacie tych prób, w 1985 roku opracowana została cała nowa teoria naukowa na temat pola grawitacyjnego. Teorię tą właśnie nazwałem Konceptem Dipolarnej Grawitacji. Po tym jak zakończyłem rozpracowywanie tej nowej teorii, okazało się że ze zwykłej teoryjki jaka stworzona została aby wyjaśnić jak działa pole grawitacyjne, przekształciła się ona w ową od dawna poszukiwaną przez ludzi teorię wszystkiego, która dostarcza odpowiedzi dla praktycznie wszelkich zapytań jakie tylko ludzie mogą sobie zadawać. Aby dać tutaj jakieś pojęcie jak szeroki jest zakres pytań na które ona udziela odpowiedzi, proponuję rozważyć zestaw słów kluczowych i wyrażeń kluczowych objętych tym konceptem. Między innymi, Koncept Dipolarnej Grawitacji odpowiada również i na owe ogromnie stare pytania (przez naukę ortodoksyjną dotychczas uważane za niewyjaśnialne), np. czy mamy duszę i ducha, czy Bóg istnieje, jak działa nasz mózg i dlaczego czasami pamiętamy rzeczy które się wydarzyły zanim się narodziliśmy, jak telekineza, telepatia, oraz akupunktura działają, czym są nasze uczucia, co to takiego "nirwana", czym jest radiestezja, co to takiego energia, czym jest czas, jak zbudować wehikuły czasu, itd., itp.

więcej tutaj:
http://www.totalizm.pl/dipolar_gravity_pl.htm
Zapisane

Wierzę w sens eksploracji i poznawania życia, kolekcjonowania wrażeń, wiedzy i doświadczeń. Tylko otwarty i swobodny umysł jest w stanie odnowić świat
miszka
Aktywny użytkownik
***
Płeć: Kobieta
Wiadomości: 123



Zobacz profil
« Odpowiedz #31 : Grudzień 10, 2009, 22:32:03 »

Witam Wszystkich. Obejrzałam film z zapartym tchem. Wielki dzięki za polskie napisy. Czy Leszek to jest ten sam Leszek, który miał onegdaj ciekawą bardzo stronę "U Leszka"?  Tematyka podobna i zbieżność imion więc może tak.
Ale nie o tym chciałam. Wiecie co... czytam sobie wasze posty z wielkim zainteresowaniem, myślę nad tą strukturą geometrycznego świata i przyszła mi taka myśl dość przerażająca ale jednak bardzo natrętna i ta myśl od paru dni nie daje mi spokoju.
Ponieważ ten otaczający nas świat/wszechświat jest taki poukładany, taki wymyślony, taki skonstruowany bo taki geometryczny, czysty, doskonały to mnie to trochę przeraziło. Wygląda to tak - jak byśmy byli w jakieś bardzo precyzyjnej maszynie. Wygląda jakby ktoś to ładnie nam zaprojektował lecz bez twórczego entuzjazmu, dynamiki, twórczej pasji, szału twórczego !!! Nie wiem czy sie do końca jasno wyrażam. Nie ma w tym jakby spontanu i czy w związku z tym  (tylko sie nie śmiać) i czy w związku z tym MY nie jesteśmy mechanicznymi stworami- coś jak cyborgi- doskonałe maszyny z zaprogramowaną strukturą myśli i emocji. Takie doskonałe lalki??? Trochę mnie to przeraziło. Powiedzmy nawet, ze mające na tyle świadomości w tej swojej skomplikowanej maszynie do liczenia, ze zaczynają zadawać pytania kto to wszystko zrobił, kto zrobił pierwszy atom jakiejkolwiek materii... ale mimo wszystko lalki. Hym. I co wtedy? :-))))
miszka
Zapisane
Awar
Nowy użytkownik
*
Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 10


Zobacz profil
« Odpowiedz #32 : Grudzień 10, 2009, 23:02:56 »

Droga Miszko, od twórczego entuzjazmu, dynamiki, twórczej pasji, szału twórczego to myślę, że my jesteśmy. Mrugnięcie
Zapisane
miszka
Aktywny użytkownik
***
Płeć: Kobieta
Wiadomości: 123



Zobacz profil
« Odpowiedz #33 : Grudzień 11, 2009, 01:50:00 »

To może tylko te lalki co im jakieś trybiki nierychsztoszą albo lekko niedopracowane w tej całej misternej materii, co im się coś poprzestawiało i dociekają zamiast spokojna tyrka i zwyczajny dzień Kowalskiego. Bosze co to bedzie!!! Jak to tak właśnie :-))))) Wywalą nas na reperację jakąś ;-)
Albo wyeliminują w inny machaniczny sposób :-)

Druga opcja jest, ze skoro lalki -to jak wygląda ten prawdziwy niemechaniczny wszechświat (pracownia lalkarza)Co? Może tam jest ciekawiej:-)
Idziemy sprawdzać?
miszka
Zapisane
Leszek
Administrator
Ekspert
*****
Wiadomości: 1391



Zobacz profil WWW Email
« Odpowiedz #34 : Grudzień 11, 2009, 15:50:10 »

Miszka, żyjesz w czasie i przestrzeni. Czas i przestrzeń posiada strukturę podobnie jak pierwiastki, komórki twojego ciała, twoje organy czy nawet każda twoja myśl i twoje bijące serce. Życie jest harmonią. Gdyby jej nie było, to twoje ciało rozleciało  by się po prostu czy też nie byłabyś w stanie wypowiedzieć żadnego składnego dania.

Dawno temu niejaki La Mettrie (  http://pl.wikipedia.org/wiki/Julien_Offray_de_La_Mettrie ) napisał dziełko pt. "Człowiek maszyna" i filozoficznie rzecz biorąc twój problem to problem determinizm-indeterminizm.
Potraktuj świętą geometrie przez analogie do fortepianu na którym są dziesiątki klawiszy. Zwróć uwagę, że uporządkowane są w oktawy. Czyli w 12 dźwięków. Pomimo tego powstają setki tysięcy utworów muzycznych naznaczonych spontaniczną INDYWIDUALNOŚCIĄ i mniejszym lub większym talentem twórcy. Nie mówię już o innych skalach muzycznych. Temat przewijał się przez forum. Żyjesz więc w świecie, który stwarza Ci po prostu określone możliwości wyrażania siebie.

Natomiast jeśli chcesz poważniej podejść do tematu, to znajdź sobie na stronie Wintera artykuł pt. "Wybierz swój wszechświat", gdzie tłumaczy on dlaczego zaprezentowany przez Nassima model wszechświata  NIE JEST fraktalny. Jest to więc odmienne stanowisko i jest o czym dyskutować... Ja niestety nie mam czasu. Praca...

Zaczyna się to tak:
ENG
Nassim's theresonanceproject.org Films- all conclude the universal vacuum is A FRACTAL- BUT Say That Vacuum IS TETRAHEDRAL.. The implosion group model- with Dan Winter- explains here in detail WHY the TETRA / CUBE - ("The Matrix") is in fact opposite to fractal...
PL
Wszystkie filmy Nassima twierdzą, że próżnia wszechświata jest FRAKTALEM, ale twierdzą, że próżnia ta jest czworościenna (tetrahedral). Model grupy 'Implosion" - z Danem WInterem - wyjaśnia w tym miejscu szczegółowo DLACZEGO matryca TETRA/ CUBE jest w istocie przeciwieństwem fraktalności...

Link: http://www.goldenmean.info/caughtinthematrix/

Pozdrawiam!
« Ostatnia zmiana: Grudzień 12, 2009, 00:33:10 wysłane przez Leszek » Zapisane

miłość radość piękno
miszka
Aktywny użytkownik
***
Płeć: Kobieta
Wiadomości: 123



Zobacz profil
« Odpowiedz #35 : Grudzień 11, 2009, 17:37:24 »

Spodziewałam się, ze to nie nowatorski pomysł z cyborgami :-) Wcześniej lub później każdy sapiens zada sobie to pytanie.
Tyle, ze ja to jakoś tak dziwnie poczułam przez skórę. Nie jak kolejną niesprawdzalną teorię lecz jak fakt (oczywistą oczywistość :-)

Co do oktawy i fortepianu. No cóż, wiesz mnie to nie przekonuje do końca. Nie dlatego, ze przykład jest zły. Nie. Ale z innego względu. Ilość utworów skomponowanych na tej oktawie jest ograniczona. Jest to zbiór zamknięty. To jest do policzenia. Tu nie ma przecudnej nieskończoności. Kwestia maszyny i czasu, która da nam ten wynik.
Nie obraź się teraz bo to nie do Ciebie personalnie ta uwaga będzie ale tak ogólnie do współbratymców i to nie z tego forum. Zauważyłam jaki człowiek jest  zarozumiały i zadufany. Często bardzo występuje jako nadrzędne zwierzę, które wie lub rozumie wszystko bo nie przyjdzie mu do głowy, ze tam gdzie jego intelekt nie sięga może być taka struktura, takie złożoności, taki świat, który kompletnie nie ma żadnych analogii do tego tutaj. Mówię o pracowni lalkarza. To jak z nieskończonością.
Zapytaj kogoś czy sobie wyobraża nieskończoność. 99% ludzi odpowie, ze nie. Rozumiesz?! Powie tak, tylko dlatego bo nie umieją tego złapać , zamknąć, skończyć. Nie ma czegoś takiego jak świat bez końca.... w ich przekonaniu. Trudno im to przyjąć do wiadomości. Ale chyba tu gmatwam trochę. Pisałam o tej ignorancji z tego powodu, ze  dla mnie miliardy utworów to jest ciągle coś co ma swoje granice a jak istnieją granice to znaczy, ze coś jest za granicą też- tyle, ze lalka którą nauczyli tych kombinacji nie ma o tym pojęcia bo dostała do ręki taki materiał (fortepian, skalę muzyczną), ze jej życia nie starczy aby tylko to wykorzystać. Dla niej jest to ciągle przejaw oryginalności i spontaniczności. A dla lalkarza???....
miszka
Zapisane
Xellos
Aktywny użytkownik
***
Wiadomości: 100



Zobacz profil Email
« Odpowiedz #36 : Grudzień 12, 2009, 21:45:08 »

@miszka

Przede wszystkim oglądając takie filmy owszem można odnieść takie wrażenie. Natomiast badając wszystko samemu już nie. Świat jest pełen niedoskonałości. Nie wszystko jest fraktalnie piękne. Nie wszystko wytwarza złoty podział, nie wszystko działa wedle PI.

Krótko: nie wszystko jest idealną maszyną.

To co jest pokazywane na filmach etc. to jest szukanie świętej geometrii w naszym świecie. Tam gdzie jest. A co z miejscami gdzie jej nie ma ? Pytanie drugie, czy na pewno jej nie ma ?

Prosta sprawa, na jakimś filmiku przewija się sprawa kończyn człowieka wedle złotego podziału. Zapewne w doskonałym człowieku owszem. Ale czy aby na pewno każdy ma takie palce ? Ile jest przecież deformacji. Sam znam taką osobę co ma jakąś wadę wrodzoną i ma dziwnie krótkie i zdeformowane palce. Ja tam złotego podziału nie widzę.

Tylko teraz jest taka sprawa, sam przedmiot może nie tworzyć żadnych kształtów przypominających doskonałą maszynę. Ale elementy z których on sam się składa owszem. I to jest chyba to miejsce, w którym Ty masz wątpliwości i filozofujesz. Otóż moim zdaniem, to nie my jesteśmy doskonali, poukładani etc...tylko to z czego się składamy takie jest.

Gdyby więc trzymać się teorii lalkarza to nie stworzył on doskonałej lalki tylko użył doskonałych materiałów. I w tym miejscu moim zdaniem taka teoria traci swoją moc. Otóż wszechświat się sam organizuje wedle tego co następuje, na tym polega jego doskonałość. Tym samym jak najbardziej sam się stworzył takim jakim jest wedle jakiś reguł. Gdyby lalkarz stworzył reguły, to miałby marny wpływ na jednostki ludzkie a raczej żaden. Bowiem mógłby aby wpływać na całą populację. Przykładowo czegoś by tam dorzucił do środka i temp. na słońcu by wzrosła a ziemia się ugotowała albo na odwrót Mrugnięcie Załóżmy, że Ty tworzysz taki sam świat w zderzaczu hadronów LHC, wszystko pięknie ale nie masz żadnych szans by poza oglądem całości, dostrzec tam jakieś małe żyjątka na mikroskopijnej planecie i na dodatek mieć z tego jakąś korzyść dla siebie.

Spójrzmy na przykład z ogniem. Gdyby temp. na ziemi wyniosła 100 stopni i wszystko by zaczęło płonąć. Dla nas tragedia, pierwsza myśl - niedoskonałość, awaria mechanizmu, koniec gatunku. Patrząc na to tylko z naszego punktu widzenia tak to wygląda. A co tak naprawdę się dzieje od strony pierwiastków, atomów etc...nic wielkiego - jeden się zamienia w drugi. Zwykła przemiana. Przemiana, która następuje nadal wedle tych samych zasad co normalnie. Skąd się więc te zasady wzięły - tego nikt nie wie. Ale faktem jest, że jedno zjawisko wypiera drugie i tym samym się samo organizuje bez niczyjej pomocy tylko wedle zasad.

Odnośnie tych zasad. To właśnie forum na którym się znajdujemy określa je mianem świętej geometrii. I tu można to samo spytać, kto ją stworzył. Ja myślę, że na to pytanie nigdy nie poznamy odpowiedzi. Są po prostu pewne zasady i trzeba je badać. Natomiast próba ich okiełznania końcem i zamknięcia uważam właśnie za dużą zarozumiałość, coś jak w innym temacie z tym 10-tym wymiarem. Człowiek nie ma możliwości zamknięcia logicznie tego tematu, dlatego że nie potrafi nawet logicznie podać odpowiedzi gdzie jest początek. Jak można podać koniec bez początku ?

Nasz mózg działa w ten sposób, że wszystko się bierze z czegoś. Z niczego nie może powstać coś. Tym samym uważam, że nie zostaliśmy wyposażani w odpowiednie instrumenty by zrozumieć aż tak rozległe tematy jak gdzie początek a gdzie koniec. Natomiast z powodzeniem możemy badać bliższe nam otoczenie w środku którego jesteśmy i na tym się warto skupić.
Zapisane
east
Moderator Globalny
Ekspert
*****
Wiadomości: 620


To jest świat według Ciebie i według mnie


Zobacz profil
« Odpowiedz #37 : Grudzień 14, 2009, 01:59:02 »

Xellos napisał 
Cytuj
Prosta sprawa, na jakimś filmiku przewija się sprawa kończyn człowieka wedle złotego podziału. Zapewne w doskonałym człowieku owszem. Ale czy aby na pewno każdy ma takie palce ? Ile jest przecież deformacji. Sam znam taką osobę co ma jakąś wadę wrodzoną i ma dziwnie krótkie i zdeformowane palce. Ja tam złotego podziału nie widzę.

Złoty podział w żadnym wypadku nie determinuje raz na zawsze świata  - według mnie. To jest harmoniczny ideał. Znane są większe lub mniejsze przybliżenia do tego ideału, a także totalna nieharmoniczność. Jednakże nawet wtedy , gdy dostrzegasz brak złotego podziału w jakiś sposób czujesz, że  brak nie stanowi reguły. Nawet w ilościowym ujęciu. Brak złotego podziału nie przejawia żadnej prawidłowości. To raczej wielość różnych , nieskoordynowanych , sprzecznych wzajemnie zjawisk. Nawet, jeśli nieharmoniczność jest przeważająca w przyrodzie. Na tym tle harmonia złotego podziału wypada zadziwiająco jasno i konsekwentnie niczym czysty ton w kakofonii dźwięków .
Dlatego , choć nie jest regułą  -dyktuje warunki.
Tak to widzę.
Poza tym nie oznacza to,. że fizycznie nieharmoniczny człowiek nie jest nim psychicznie czy duchowo. Albo, że nie może osiągnąć harmoniczności. Samo-przekształcenie jest możliwe. Właściwie transformacja to nasze , ludzkie zadanie. Jesteśmy w drodze ku harmonii ,nie harmonią.
Co więcej,  w tych czasach da się zauważyć głównie chaos i nieharmoniczność. I to jest czas przejściowy ku nowej harmonii. Czas , który należy do nas. Teraz jest miejsce i czas na świadomą transformację.
Tak to widzę.
Korzystajmy z tej szansy.
Zapisane

..  " wszystkie te istnienia, które Cię otaczają są w Tobie " naucza   Mooji -  " są w Twoim umyśle, są w  Twojej świadomości . Wydaje Ci się , że patrzysz na inne ludzkie umysły , ale wszystkie te umysły egzystują w Tobie ponieważ Ty jesteś tym, który je postrzega. TO JEST ŚWIAT WEDŁUG CIEBIE "
Xellos
Aktywny użytkownik
***
Wiadomości: 100



Zobacz profil Email
« Odpowiedz #38 : Grudzień 14, 2009, 23:33:11 »

Cytuj
Co więcej,  w tych czasach da się zauważyć głównie chaos i nieharmoniczność. I to jest czas przejściowy ku nowej harmonii. Czas , który należy do nas. Teraz jest miejsce i czas na świadomą transformację.
Tak to widzę.
Korzystajmy z tej szansy.

Czas jak każdy inny Uśmiech Mam dziwne przeczucie, że nawiązujesz do 2012 skoro stawiasz taki akcent. Kiedyś twierdzono, że 2000.

Ja to widzę zgoła inaczej, każdy ma swój czas i swój moment. Jestem pewien, że w tej chwili gdzieś na planecie umiera jakiś człowiek, który znalazł swoją harmonię i miłość i żył w zgodzie z wszystkim.

Nie tacy mędrcy już po tej ziemi chodzili.
Zapisane
Echnaton
Aktywny użytkownik
***
Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 241



Zobacz profil Email
« Odpowiedz #39 : Grudzień 27, 2009, 23:18:20 »

Natomiast jeśli chcesz poważniej podejść do tematu, to znajdź sobie na stronie Wintera artykuł pt. "Wybierz swój wszechświat", gdzie tłumaczy on dlaczego zaprezentowany przez Nassima model wszechświata  NIE JEST fraktalny. Jest to więc odmienne stanowisko i jest o czym dyskutować... Ja niestety nie mam czasu. Praca...

Zaczyna się to tak:
ENG
Nassim's theresonanceproject.org Films- all conclude the universal vacuum is A FRACTAL- BUT Say That Vacuum IS TETRAHEDRAL.. The implosion group model- with Dan Winter- explains here in detail WHY the TETRA / CUBE - ("The Matrix") is in fact opposite to fractal...
PL
Wszystkie filmy Nassima twierdzą, że próżnia wszechświata jest FRAKTALEM, ale twierdzą, że próżnia ta jest czworościenna (tetrahedral). Model grupy 'Implosion" - z Danem WInterem - wyjaśnia w tym miejscu szczegółowo DLACZEGO matryca TETRA/ CUBE jest w istocie przeciwieństwem fraktalności...

ależ ta strona jest nieczytelna. Możesz Leszku wskazać dokładniej gdzie jest ta niefraktalność ?
Bo Model Nassima sam w sobie fraktalny jest jak najbardziej...
Zapisane

Wolność daje kolosalną energię, intensywność i żywotność. Tracicie ją zupełnie, uznając autorytety profesorów, czy duchowych przywódców. Uczuciowo jesteście sentymentalni, ogromnie przywiązani do jakiegoś boga, czy jakiejs osoby. Nie daje to energii ponieważ kryje w sobie lęk. - Jiddu Krishnamurti
Strony: « 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 »   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Powered by SMF 1.1.11 | SMF © 2006-2008, Simple Machines LLC | Sitemap
BlueSkies design by Bloc | XHTML | CSS

Polityka cookies
Darmowe Fora | Darmowe Forum

suerte programowanie kociarnia piraci for-the-win