Choose fontsize:
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
 
Strony: « 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 »   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Kartka z kalendarza, dzień 10 kwietnia, roku 2010  (Przeczytany 55946 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
Echnaton
Aktywny użytkownik
***
Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 241



Zobacz profil Email
« Odpowiedz #140 : Kwiecień 29, 2010, 21:56:14 »

Jeżeli ktoś nie widział wrzucam. Kontrowersyjny dokument Pospieszalskiego.

Solidarni 2010

http://www.youtube.com/watch?v=20Y-jDfCrn4.
Zapisane

Wolność daje kolosalną energię, intensywność i żywotność. Tracicie ją zupełnie, uznając autorytety profesorów, czy duchowych przywódców. Uczuciowo jesteście sentymentalni, ogromnie przywiązani do jakiegoś boga, czy jakiejs osoby. Nie daje to energii ponieważ kryje w sobie lęk. - Jiddu Krishnamurti
Wagunia
Nowy użytkownik
*
Wiadomości: 7


Zobacz profil
« Odpowiedz #141 : Maj 12, 2010, 17:07:32 »

Witam Wszystkich

Odczuwam wielki smutek.
Dowiedziałam się dzisiaj, że zamordowano człowieka, który pierwszy sfilmował samolot po katastrofie.
Widocznie stanowił zagrożenie.

W.
Zapisane
Michał-Anioł
Moderator Globalny
Ekspert
*****
Wiadomości: 669


Nauka jest tworem mistycznym i irracjonalnym


Zobacz profil
« Odpowiedz #142 : Maj 21, 2010, 20:10:44 »

Zaczyna się ostra gra jak to  się z kończy?


Informacja, że Tu-154 podchodził do lądowania prawie do końca na autopilocie, w 100 proc. potwierdza tezę, że załogę wprowadzono w błąd przy użyciu tzw. meaconingu - twierdzą Marek Strassenburg Kleciak, specjalista ds. systemów trójwymiarowej nawigacji, i Hans Dodel, ekspert od systemów nawigacji i wojny elektronicznej, autor książki „Satellitennavigation”.

Z raportu rosyjskiego Międzypaństwowego Komitetu Lotniczego wynika (zauważyła to telewizja TVN24), że samolot prezydencki podchodził do lądowania na autopilocie, który sterował zarówno wysokością, ciągiem, jak i kursem rządowej maszyny. Wyłączenie autopilota nastąpiło 5,4 sekundy przed uderzeniem w pierwszą przeszkodę.

To bardzo ważna informacja. Autopilot jest urządzeniem do automatycznego sterowania samolotem, pobierającym do tego celu dane z GPS i innych wskazań przyrządów pokładowych. Dodajmy, że wyłącza się go jednym ruchem ręki, a więc w ciągu sekundy można – jeśli jest taka potrzeba – przejść na sterowanie „ręczne”.

Ostatni etap przed lądowaniem na autopilocie to przelot przez kolejne, blisko obok siebie leżące tzw. waypoints: 10 km przed pasem / wysokość 500 m, 8 km / 400 m, 6 km / 300 m, 4 km / 200 m, 2 km / 100 m - ten ostatni punkt to tzw punkt decyzji i wysokość decyzyjna: jesli pilot nie widzi tutaj pasu startowego, to MUSI zrezygnować z lądowania i polecieć na inne lotnisko. Tymczasem załoga polskiego samolotu (w tak trudnych warunkach pogodowych) wyłączyła pilota dopiero 5 sekund przed katastrofą, mimo że - jak już zaznaczyliśmy - można to zrobić w sekundę.

Dziennik "Fakt", powołując się na rosyjskiego prokuratora, który słyszał rozmowy w kokpicie, napisał kilka dni temu, że parę sekund przed tragedią piloci - dotąd spokojni - zaczęli wołać: "Daj drugi... W drugą!" Musiał być to po prostu pierwszy moment, w którym załoga zorientowała się, że jest w złym miejscu i na złej wysokości - prawdopodobnie minęli wtedy znajdującą się tam antenę NDB.

Dlaczego piloci schodzili spokojnie do lądowania na autopilocie i dopiero kilka metrów nad ziemią zorientowali się, że samolot jest tak nisko? Wytłumaczenie jest tylko jedno: autopilot opierał się na błędnych danych satelitarnych.

To, że 10 kwietnia pod Smoleńskiem odbiór GPS w Tu-154 był zakłócony – co doprowadziło do błędu pozycji samolotu w pozycji horyzontalnej – jest oczywiste. Najprostszą metodą takiej agresji jest meaconing, polegający na nagraniu sygnału satelity i ponownym nadaniu go (z niewielkim przesunięciem w czasie i z większą mocą) na tej samej częstotliwości w celu zmylenia załogi samolotu. W przypadku Tu-154, podchodzącego właśnie do lądowania, wystarczyłoby niewielkie przekłamanie sygnału, by doprowadzić do tragedii. Meaconing można "ustawić" z precyzją do 0,3 metra, a do zaburzenia prawidłowego działania może dojść ze źródła oddalonego nawet kilkadziesiąt kilometrów od samolotu. W podobny sposób można też zmylić wysokościomierz radiowy. Gdyby dodać do tego przekazanie nieprawdziwej wartości ciśnienia barometrycznego (Rosjanie nie poinformowali dotąd, jakie ciśnienie podali dowódcy Tupolewa), załoga samolotu była - nawet przy dużo lepszej widoczności niż ta, która panowała w Smoleńsku - bez szans. Charakterystyczne ukształtowanie terenu przed lotniskiem Smoleńsk-Siewiernyj – rozległa niecka – stanowiło dodatkową gwarancję powodzenia ataku.

Wskazania wysokości przez GPS nie były prawidłowe, ale mimo wszystko wystarczające, by uruchomić EGPWS (system ostrzegający pilotów o odległości samolotu od gruntu). System ten włącza się, gdy samolot schodzi poniżej 666 metrów nad ziemią. Piloci słusznie zignorowali ostrzeżenie EGPWS (jako że jego zadaniem jest ostrzegać przed zbliżającą się ziemią i robi on to za każdym razem, kiedy się ląduje) i lecieli dalej, oczekując, że za jakiś czas zobaczą pas startowy. Problem w tym, że EGWPS także opiera się na pomiarach położenia uzyskanego z odbiornika GPS i wysokości z wysokościomierza radiowego: Tu-154 wkrótce znalazł się więc 5 metrów nad ziemią. Piloci nie zdążyli nawet poszukać wzrokiem pasa startowego... Jeszcze raz powtórzmy: skoro samolot leciał na włączonym autopilocie, to piloci wierzyli, że są znacznie wyżej i w innej pozycji.

Dla laików wątpiących w techniki rodem z Jamesa Bonda: od czasu lotniczych zamachów terrorystycznych w Nowym Jorku na World Trade Center w prawie wszystkich krajach świata używa się meaconingu do ochrony obiektów specjalnego znaczenia, takich jak np. elektrownie atomowe.


Atak na przyrządy nawigacyjne można stwierdzić po analizie czarnych skrzynek. Niestety, rejestratory lotu to nośniki magnetyczne i usunięcie śladów meaconingu – zwłaszcza dla służb znających od podszewkę budowę Tu-154 i jego przyrządów - nie jest trudnym zadaniem. Wystarczy, żeby nikt im w tym nie przeszkadzał.


Marek Strassenburg Kleciak - specjalista ds. systemów trójwymiarowej nawigacji
Hans Dodel - ekspert od systemów nawigacji i wojny elektronicznej, autor książki „Satellitennavigation”
 
Dokładna analiza opinii polskiego i niemieckiego eksperta na podstawie najnowszych danych już w następnym numerze "Gazety Polskiej"


------------------------------------------------------


Z dzisiejszego wydania portalu gazeta.pl. Fragmenty artykułu pt. „Piloci wściekli na rosyjski raport”:


[...] - Z raportu MAK wynika, że wojskowy pilot leciał na łeb na szyję, wbrew wszelkim zasadom bezpieczeństwa, narażając życie pasażerów i swoje - podkreśla oburzony pilot z 36. Specjalnego Pułku Lotnictwa Transportowego. - A naszej jednostce przypnie się łatkę wariatów. Arek [kpt. Arkadiusz Protasiuk, dowódca załogi Tu-154] był najspokojniejszym człowiekiem na świecie, wyważonym. Nigdy nie zrobił niczego przeciwko procedurom.


- Mieli prawo podjąć próbę podejścia do lądowania - dodaje jeden z oficerów 36. Pułku. - Zejść na wysokość decyzyjną, a wtedy, kiedy pilot przekonuje się, że nie wyląduje, odchodzi znów do góry. Byli poniżej tej wysokości, ale rosyjski raport wciąż nie odpowiada na pytanie: dlaczego.

 

Źródło: http://niezalezna.pl/article/show/id/34367
Zapisane

Wierzę w sens eksploracji i poznawania życia, kolekcjonowania wrażeń, wiedzy i doświadczeń. Tylko otwarty i swobodny umysł jest w stanie odnowić świat
percepcja
Nowy użytkownik
*
Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 32


Zobacz profil WWW
« Odpowiedz #143 : Maj 22, 2010, 22:07:57 »

Jak zwykli ludzie (naukowcy, hakerzy - cywile) mogą robić takie rzeczy:
http://di.com.pl/news/31611,0,Pokazali_cyberatak_na_samochod.html

to co potrafią robić służby specjalne/wojsko z samochodami czy samolotami

czy w ten sposób mógł zginąć Geremek, Diana i inni? pewnie tak choć my się tego nie dowiemy.

Pozdrawiam
Zapisane
Echnaton
Aktywny użytkownik
***
Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 241



Zobacz profil Email
« Odpowiedz #144 : Maj 23, 2010, 11:36:30 »

Jak zwykli ludzie (naukowcy, hakerzy - cywile) mogą robić takie rzeczy:
http://di.com.pl/news/31611,0,Pokazali_cyberatak_na_samochod.html

To, że mogą i potrafią to dzięki nauce i dobrze, przyczynia się to do rozwoju ludzkości. Kwestia wykorzystania tych technik w tym zakresie to druga strona monety. Bracia Wright w oświadczeniu po przebytym pierwszym locie napisali, że ich odkrycie na pewno przyczyni sie do pokoju na  swiecie i przekreśli możliwość prowadzenia wojen ...zapomnieli dodać tylko: w dotychczasowym wymiarze.

Nie zamierzam wprowadzać tu spiskowych teorii, ale na targach broni w tamtym roku (nie wiem gdzie to było) została zaprezentowana broń RĘCZNA (wyglądem przypominająca panzerfaust) z małą skrzyneczką z boku, do niszczenia elektroniki w samolotach przez jednostki piechoty. Jeżeli ta broń jest prezentowana na targach, to juz dawno nie jest ściśle tajnym projektem jakiegoś mocarstwa. Do miejscowych zmian pogody nie potrzebna jest aparatura typu HAARP. Nie podejrzewam jakiegoś zamachu na nasz samolot, ale możliwości do stworzenia niezależnie od atmosferycznych takich warunków istnieją od przynajmniej 20 lat.
Zapisane

Wolność daje kolosalną energię, intensywność i żywotność. Tracicie ją zupełnie, uznając autorytety profesorów, czy duchowych przywódców. Uczuciowo jesteście sentymentalni, ogromnie przywiązani do jakiegoś boga, czy jakiejs osoby. Nie daje to energii ponieważ kryje w sobie lęk. - Jiddu Krishnamurti
Wagunia
Nowy użytkownik
*
Wiadomości: 7


Zobacz profil
« Odpowiedz #145 : Maj 23, 2010, 15:13:27 »

A ja jestem tego niestety pewna, że to był zamach.
pozdr.
W.
Zapisane
Lucyfer
Moderator Globalny
Aktywny użytkownik
*****
Wiadomości: 134



Zobacz profil Email
« Odpowiedz #146 : Maj 23, 2010, 16:05:39 »

<a href="http://www.youtube.com/v/PptwqDCXFQI&amp;hl=en_GB&amp;fs=1&amp;" target="_blank">http://www.youtube.com/v/PptwqDCXFQI&amp;hl=en_GB&amp;fs=1&amp;</a>
Zapisane
Echnaton
Aktywny użytkownik
***
Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 241



Zobacz profil Email
« Odpowiedz #147 : Maj 25, 2010, 13:34:18 »

Ktoś mówił pilotom o lądowaniu

Na minutę przed katastrofą prezydenckiego tupolewa w Smoleńsku w kabinie pilotów była osoba spoza załogi.

Taką sensacyjna informację ujawnił przewodniczący Komisji Badania Wypadków Lotniczych Edmund Klich (64 l.). Jego zdaniem to, co ta osoba przekazała pilotom, mogło być formą presji na załogę. – Ja bym tak to odebrał, gdybym pilotował ten samolot – stwierdził Klich.

Do tej pory z ustaleń rosyjskiej komisji badającej przyczyny smoleńskiej katastrofy wynikało, że osoby spoza załogi rozmawiały z pilotami na 16-20 minut przed katastrofą i że ich wypowiedzi nie miały wpływu na decyzję o lądowaniu w Smoleńsku. Teraz jednak wyszły na jaw nowe, sensacyjne ustalenia śledczych. Jak się okazuje, do kokpitu na minutę przed lądowaniem weszła osoba spoza załogi i rozmawiała z pilotami. – Teraz wiem więcej, bo otrzymałem pełny zapis rozmów – powiedział Edmund Klich w programie „Piaskiem po oczach” w TVN24. Według niego głos nagrał się po minięciu drugiej radiolatarni, na 6 km przed lotniskiem. Jego zdaniem, osoba ta musiała być bardzo blisko pilotów, skoro czarne skrzynki, które rejestrowały wszystkie rozmowy z kokpitu, jej głos nagrały. Kto to był? Tego Klich nie chciał zdradzić. Nie chciał ani potwierdzić, ani zaprzeczyć nieoficjalnym informacjom, że mógł być to głos dowódcy Sił Powietrznych, gen. Andrzeja Błasika (†48 l.).

– Nie potwierdzam, nie zaprzeczam – mówił tajemniczo. – Wiem, ale nie jestem upoważniony do zdradzania szczegółów. Mam wiedzę, ale nie mogę się nią podzielić. Klich ujawnił tylko, że słowa, które padły w kokpicie to nie była bezpośrednia presja na pilotów. – To nie była presja, że „musicie lądować” – powiedział Klich. – Ale jeśli głos jest na minutę przed, to sama świadomość obecności jest jakąś formą tego, że to jednak ważna sprawa. Ja bym to tak odebrał, gdybym pilotował ten samolot...

http://media.wp.pl/kat,1022941,wid,12299956,wiadomosc.html
« Ostatnia zmiana: Maj 25, 2010, 13:37:30 wysłane przez Echnaton » Zapisane

Wolność daje kolosalną energię, intensywność i żywotność. Tracicie ją zupełnie, uznając autorytety profesorów, czy duchowych przywódców. Uczuciowo jesteście sentymentalni, ogromnie przywiązani do jakiegoś boga, czy jakiejs osoby. Nie daje to energii ponieważ kryje w sobie lęk. - Jiddu Krishnamurti
Echnaton
Aktywny użytkownik
***
Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 241



Zobacz profil Email
« Odpowiedz #148 : Czerwiec 02, 2010, 12:06:30 »

Pewnie już znacie nowe fakty w postaci stenogramu przedstawionego przez stronę rosyjską.
Już kipi od nowych spekulacji, czy to pilot jest winny, czy ktoś tam inny miał na niego wpływ, czy w dalszym ciągu jeszcze jest jakaś możliwość awari...
Przed kamerami występują coraz więksi specjaliści. Polemika jest coraz trudniej wychwytywalna, za sprawą poszczególnych zwrotów, urządzeń i ich zastosowań.

Najczęściej jednak specjaliści podkreślają, że dziwnie szybko samolot opadał. Nikt z redaktorów nie zapytał, czy ma to związek z tym że samolot wlatywał w jar, czyli dosyć głęboką nieckę, przez co odległość od zbocza naturalnie szybciej się skracała. Dla mnie jest to pierwsze pytanie które przychodzi mi do głowy, czytając te zapisy z czarnych skrzynek. Po tych zapisach jest dla mnie zrozumiałe dlaczego tak reagowali piloci, będąc na takiej wysokości... Nie biore tutaj pod uwage podstawowych zaniedbań i łamania procedur z widocznością.

« Ostatnia zmiana: Czerwiec 03, 2010, 00:37:02 wysłane przez Echnaton » Zapisane

Wolność daje kolosalną energię, intensywność i żywotność. Tracicie ją zupełnie, uznając autorytety profesorów, czy duchowych przywódców. Uczuciowo jesteście sentymentalni, ogromnie przywiązani do jakiegoś boga, czy jakiejs osoby. Nie daje to energii ponieważ kryje w sobie lęk. - Jiddu Krishnamurti
Raistlin
Nowy użytkownik
*
Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 31


18252176
Zobacz profil Email
« Odpowiedz #149 : Czerwiec 03, 2010, 16:23:43 »

Analizy Sergieja Amelina





Znalazłem na paranormalne.pl


Pozdrawiam Uśmiech
Zapisane

"W wszechświecie jest nieskończona ilość informacji które można pozyskać.Wiele z tych informacji nie da się z rozumieć logiką. Nie które z nich jest błędnych sprzecznych lub nieprawdziwych. INTUICJA jest drogą  która pomaga nam się pomiędzy nimi poruszać i wybrać najwłaściwsze"
Strony: « 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 »   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Powered by SMF 1.1.11 | SMF © 2006-2008, Simple Machines LLC | Sitemap
BlueSkies design by Bloc | XHTML | CSS

Polityka cookies
Darmowe Fora | Darmowe Forum

braterstwo-broni mohikanie cyganie neverdie biblia-ksiega-faktow