Choose fontsize:
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
 
Strony: « 1 2 3 4 5 6 7 8 9 »   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Dan Winter - Wyjaśniając grawitację (PREZENTACJA)  (Przeczytany 69093 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
konserwa
Aktywny użytkownik
***
Wiadomości: 196


Zobacz profil
« Odpowiedz #60 : Wrzesień 16, 2009, 20:17:32 »

ufff....
teraz wszystkim proponuję trochę relaksu,
strasznie toksyczny człowiek
Zapisane
Leszek
Administrator
Ekspert
*****
Wiadomości: 1391



Zobacz profil WWW Email
« Odpowiedz #61 : Wrzesień 20, 2009, 12:21:24 »

Redmuluc,
wyświadczasz mi niedźwiedzią przysługę. Oczekujesz bana, a sam robisz niezbyt mile wycieczki osobiste.
Mam prośbę, abyś tego nie robił.
Chcę wszystkich forumowiczów traktować sprawiedliwie i stosować wobec nich jednakowe kryteria.
Dlatego -  konsekwentnie - jeśli będziesz posuwał się do agresji słownej wobec Waldemara, to będę zmuszony ograniczyć także i Tobie swobodę poruszania się po forum. Mam nadzieję, że mnie rozumiesz...
Każdy post zawierający "osobiste wycieczki" jest zarzewiem potencjalnego konfliktu.

Więc jeśli chodzi o redagowanie tematu, to może przeredaguj swój post, aby nie prowokował do "pobocznych" dyskusji.
Najchętniej przeniósłbym twój post na twoje forum zostawiając do niego link, abyś zobaczył jak fajnie jest mieć niepotrzebne kłótnie na swoim forum...  Nie wiem czemu to robisz...

Proszę wszystkich forumowiczów o ustosunkowywanie się do merytorycznych aspektów czyichś wypowiedzi i unikanie niemiłych "wycieczek" osobistych pod czyimkolwiek adresem.

Pozdrawiam

« Ostatnia zmiana: Sierpień 24, 2010, 10:39:46 wysłane przez Leszek » Zapisane

miłość radość piękno
konserwa
Aktywny użytkownik
***
Wiadomości: 196


Zobacz profil
« Odpowiedz #62 : Wrzesień 20, 2009, 12:43:19 »

nasze życie jest zabawną grą...
niby tyle wiemy o roli miłości i nienawiści, aż tu nagle pojawia się niezrównoważony forumowicz i pokazuje nam nasze pełniejsze oblicze, ten egzamin z MIŁOŚCI zdaliśmy na naciąganą tróję Smutny
już tylko z tego powodu winniśmy mieć do p. Waldka minimum prawdziwego szacunku, a życie/Bóg z całą pewnością w tym temacie wkrótce da nam okazję do poprawki Mrugnięcie
Zapisane
Redmuluc
Nowy użytkownik
*
Wiadomości: 48


Zobacz profil Email
« Odpowiedz #63 : Wrzesień 20, 2009, 13:24:46 »

Jak chcesz, nie mój problem. Internauci mają już o nim wyrobione zdanie.
Widać autorytet ma znaczenie większe niż to co sobą reprezentuje.
Sam fakt że nie zgadzasz się z waldemarem.m sprawia  że jesteś z nim w konflikcie.


 


« Ostatnia zmiana: Wrzesień 20, 2009, 13:51:53 wysłane przez Redmuluc » Zapisane
konserwa
Aktywny użytkownik
***
Wiadomości: 196


Zobacz profil
« Odpowiedz #64 : Wrzesień 20, 2009, 13:42:11 »

to nie jest kwestia kto ma jaki problem,
tylko czy jesteśmy na tyle świadomi, że:

1. rozumiemy Wintera
lub
2. rozumiemy Wintera tylko od strony technicznej

co zdania internatów - to jest niebezpieczny argument, bo o nas, a o Ickeu w pierwszej kolejności (o Winterze zresztą też tylko mniej, bo za dużo w jego argumentacji "techniki" co ogranicza grono dyskutantów) internauci w swojej "większościowej masie" też "mają wyrobione zdanie"....
Zapisane
Redmuluc
Nowy użytkownik
*
Wiadomości: 48


Zobacz profil Email
« Odpowiedz #65 : Wrzesień 20, 2009, 13:57:13 »

to nie jest kwestia kto ma jaki problem,
tylko czy jesteśmy na tyle świadomi, że:

1. rozumiemy Wintera
lub
2. rozumiemy Wintera tylko od strony technicznej

co zdania internatów - to jest niebezpieczny argument, bo o nas, a o Ickeu w pierwszej kolejności (o Winterze zresztą też tylko mniej, bo za dużo w jego argumentacji "techniki" co ogranicza grono dyskutantów) internauci w swojej "większościowej masie" też "mają wyrobione zdanie"....

To nie jest kwestia rozumienia i tylko trolingu, na który trzeba reagować. Oczywiście mój błąd zrobiłem to na niewłaściwym forum, za co przepraszam to się więcej nie powtórzy. Osobiście uważam że dyskusja z tego typu osobami przynosi destrukcyjny skutek, nie zawsze należy nastawać potulnie karku do bicia.
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 20, 2009, 15:10:26 wysłane przez Redmuluc » Zapisane
Silver
Gość
« Odpowiedz #66 : Wrzesień 20, 2009, 17:19:13 »


Sam fakt że nie zgadzasz się z waldemarem.m sprawia  że jesteś z nim w konflikcie.


To nie jest żadną prawdą Redmuluc, że jeżeli ktoś się z kimś nie zgadza, to jest z nim w konflikcie. Właśnie takie podejście powoduje  konflikty. Więc zapytam,  dlaczego  różnice zdań, poglądów, doświadczeń chcesz ubrać w formę konfliktu ?...!
Tak to widziecie, ponieważ przylgnął do Was pewien schemat myślowy
tak znim sobie żyjecie i tak się nim posługujecie.
Osobiście wcale nie oczekuję tego, aby się ktoś ze mną zgadzał . Bo każdy jest inny, ma inne doświadczenia i porusza się po innej ''ścieżce rozwoju''. A każda ścieżka rozwoju jaka by ona nie była,  wcale nie jest  lepsza, ani gorsza od innych. To właśnie oczekiwania rodzą konflikt, czego najlepszym tego przykładem jest konflikt ( w istocie sztuczny ) pomiędzy waldemarem.m , a resztą.

Jedna i druga strona oczekiwała, być może akceptacji, aplauzu, bo nie chcę powiedzieć, że oczekiwała apoteozy swoich wywodów.
Ale chyba się nie doczekała (bo życie to nie oczekiwania), więc z tytułu obrony swojej psychicznej homeostazy pojawił się ''bunt'' w postaci obrony swoich przekonań.
Lecz takie podejście, to tylko lęk, lub budzi się w Nas zranione dziecko, które domaga się w różnej postaci gratyfikacji.
Więc na koniec : piszmy co uważamy za słuszne i stosowne i pozostawmy innym odpwiedzialność co z tym zrobią.



 



« Ostatnia zmiana: Wrzesień 20, 2009, 23:06:09 wysłane przez Silver » Zapisane
waldemar.m
Nowy użytkownik
*
Wiadomości: 34


Zobacz profil Email
« Odpowiedz #67 : Wrzesień 20, 2009, 17:58:35 »

To właśnie oczekiwania rodzą konflikt, czego najlepszym tego przykładem jest konflikt ( w istocie sztuczny ) pomiędzy waldemarem.m , a resztą.

Ciekawy wywód, ale wymagający małego utocznienia. Nie ma konfliktu między waldemarem a resztą. Jeste napaść reszty na waldemara.

Przecież ja tylko pokazałem dwa miejsca, które w wypowiedziach Dana Wintera budzą absolutnie poważne wątpliwości, i w oparciu o to zadałem ogólne pytania:

1. Bierzecie li wy to pod uwagę?

2. Czy nie szkoda waszego czasu na rozważania, które a priori oparte są na błędnych założeniach?

Przecież odpowiadając Panu Leszkowi na jego wątpliwości dotyczące czystości intencji mojej wypowiedzi zająłem jednoznaczne stanowisko: tylko i wyłącznie od waszej woli zależy to, co zrobicie z moimi uwagami - przyjmiecie do uwagi i skorygujecie swój punkt widzenia, czy odrzucicie.

Chciaż nie ukrywałem, że nie jest moi obojętne jaką decyzję podejmiecie, gdyż jestem przekonany, iż Polska traci jeszzce jedno pokolenie ludzi wykształconych i aktywnych, które skierowało swój potencjał nie w tym kierunku co potrzeba,

Ale, tak jak Pan powiedział - pozostawiam wam odpowiedzialność za wasze decyzje!
Zapisane
konserwa
Aktywny użytkownik
***
Wiadomości: 196


Zobacz profil
« Odpowiedz #68 : Wrzesień 20, 2009, 19:39:00 »

AMEN!
Zapisane
zigmund
Nowy użytkownik
*
Wiadomości: 5


Zobacz profil Email
« Odpowiedz #69 : Październik 11, 2009, 17:01:12 »

Dzień Dobry,
Jestem tu nowy i usiłuję dojść do istoty "sporu", czy rozważań.. ale nie bardzo pojmuję o co tu państwu chodzi. Pisze na żywo, bo na razie dobrnąłem do końca strony 4-ej wątku.

Dlatego natenczas napisze o tym, leży w sferze mojego zrozumienia:
Cytat: waldemar.m
Ważniejszym dla mnie jest, żeby ludzie się opamiętali i zrozumieli, że energię może przenosić tylko cząstka posiadająca masę.
to dla mnie jest jakoś oczywiste. Sporo pracuję z energiami... więc wiem to z autopsji,
jako "cząstka" Wszechświata.. bez Ciała Fizycznego (masy) nie mógłbym pracować z energiami (przenosic), modulować, trans formować  owych energii. To proste.
Cytat: shielder
Bo z tego co pan pisze wynika, że masło w stanie płynnym, może być przenoszone tylko przez masło w stanie stałym.
To na swój sposób bardzo słuszne stwierdzenie, ale jeśli zmierza pan do wniosku, ze energia może przenoscić energię, a ten drugi pan do wniosku, że masa może przenosić energię... to obydwaj Panowie macie rację ..do pewnego momentu
- a mianowicie: do momentu kiedy postawione zostanie pytanie o "drogę" i "miejsca" tego przeniesienia: zarówno początkowe jak i końcowe. Wówczas poznacie zakres stosowalności waszych reguł.

Cytat: waldemar.m
Tym razem doszło do nieporozumienia. Dla Pana była ważna teza o zmienności upływu czasu za okres od WW do dzisiaj, a dla mnie absolutna wartość prędkości światła.
"absolutna wartość prędkości światła" ..co to takiego? Absolutna dla Pana waldemar.m, czy dla mnie, czy dla kogo?.. bo "nie nadążam"


Zapisane
Strony: « 1 2 3 4 5 6 7 8 9 »   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Powered by SMF 1.1.11 | SMF © 2006-2008, Simple Machines LLC | Sitemap
BlueSkies design by Bloc | XHTML | CSS

Polityka cookies
Darmowe Fora | Darmowe Forum

wataha-upadlych-wilkow griffonsslupsk powstancywalki otwockpolonus extremalteamclan